Prawdziwa miłość jest czysta
Przestańcie znieważać miłość. Błagam, pozwólcie, by Jezus przyszedł do
Was, zanim będzie za późno – mówi w opublikowanym na łamach dwumiesięcznika
"Miłujcie się!" świadectwie Frank, 22-letni Amerykanin umierający na AIDS. Do
poważnego potraktowania przykazań często skłaniają dopiero dramaty. Tymczasem
można zrobić bardzo wiele, aby – jak mówił bł. Jan Paweł II – "nie pozwolić
sobie odebrać bogactwa miłości".
Jedną z inicjatyw gromadzących młodych ludzi chcących zawalczyć o prawdziwą
miłość stał się Ruch Czystych Serc zapoczątkowny przez czasopismo "Miłujcie
się!" w 1994 roku. Liczy on już około 8500 członków. Stale przybywa nowych.
Nie ma sytuacji bez wyjścia
– Nawet wśród chrześcijan spotkać się można czasami z opinią, że RCS gromadzi
osoby chcące się jakoś wyróżnić czy stworzyć enklawę. To nieporozumienie –
wyjaśnia Mariusz z Częstochowy, od siedmiu lat należący do Ruchu Czystych Serc.
Inny stereotyp mówi z kolei, że Ruch Czystych Serc gromadzi ludzi świętych i bez
skazy. Jak uważa Mariusz, jest przeciwnie, do RCS trafia wiele osób, które
kiedyś bardzo się pogubiły. – Poznałem tu ludzi, którzy wyszli z prawdziwego
piekła grzechu – uzależnienia czy pornografii. Dla Pana Boga nie ma jednak
sytuacji bez wyjścia. – Kiedyś na rekolekcjach RCS poznałem piękną, świętą osobę
– trudno było mi uwierzyć, że ma ona za sobą uzależnienie od narkotyków i
grzechu nieczystości. Pan Bóg całkowicie przemienił jej życie – wspomina.
Młodzi ludzie wstępują do Ruchu Czystych Serc z różnych powodów. – Na samym
początku RCS był dla mnie lekarstwem na nieszczęśliwą miłość – opowiada Anna,
animatorka wspólnoty RSC z Częstochowy, studentka sztuki sakralnej w Wyższym
Instytucie Teologicznym w Częstochowie. – Kiedy poznałam inne osoby, dla których
zachowanie czystości do ślubu jest wartością, stało się to dla mnie niezwykłym
umocnieniem i potwierdzeniem, że prawdziwie można poznać drugiego człowieka,
zachowując czystość w relacji z nim – dodaje dziewczyna. Dla wielu osób RCS stał
się ostatnią deską ratunku w walce z uzależnieniami od seksu, alkoholu czy
narkotyków. – Podczas pobytów na rekolekcjach RCS słyszałam świadectwa młodych
ludzi, którzy dzięki przystąpieniu do Ruchu odnaleźli drogę do Boga. Nierzadko
była to walka ze słabościami i uzależnieniami niszczącymi prawdziwe spojrzenie
na miłość – m.in. pornografią czy masturbacją – wskazuje Anna. Czystość, chociaż
trudna, przynosi owoce. – Życie w czystości daje radość i pokój. Świat, w którym
wszystko jest dozwolone, jest nieciekawy, banalny – podkreśla Mariusz z
Częstochowy. Zachowanie czystości dotyczy nie tylko wymiaru życia seksualnego,
ale także innych dziedzin. Członkowie RCS wskazują, że dzięki regularnej
modlitwie, częstemu korzystaniu z sakramentów i wcielaniu w życie sformułowanych
przez Prymasa Stefana Wyszyńskiego zasad Społecznej Krucjaty Miłości ich życie
stało się ciekawsze i radośniejsze. – Trwanie w RCS motywuje mnie do pracy nad
sobą, stawiania sobie wymagań – tłumaczy Anna.
Dobro nie przychodzi bez walki
U podstaw wszystkich decyzji o wstąpieniu do Ruchu Czystych Serc można znaleźć
wspólny mianownik. Jest nim poszukiwanie prawdziwej miłości, której źródłem jest
Jezus Chrystus. Jak twierdzą członkowie Ruchu – nie jest to łatwe. –
Zastanawiałem się, czy dam radę, czy te postanowienia nie są dla mnie zbyt
trudne – przyznaje Mariusz.
– Jest to decyzja wymagająca dużo samozaparcia, ale postanowiliśmy dokonywać
odpowiedzialnych wyborów, bez pobłażania sobie – potwierdzają Kasia i Sebastian,
także członkowie RCS. Młodzi ludzie wiedzą z doświadczenia, że zawsze, kiedy
decydują się pójść za głosem Pana Boga, zły duch stara się im przeszkodzić. –
Diabeł będzie robił wszystko, aby was z tej drogi zawrócić, bo dobrze wie, ile
możecie zyskać – konstatuje Monika, członkini RCS. W trudnych sytuacjach
niezawodne okazuje się orędownictwo świętych. Szczególną patronką Ruchu jest
Najświętsza Maryja Panna, a także bł. Karolina Kózkówna. – Ta młoda dziewczyna
oddała życie w obronie czystości, gdy miała zaledwie 17 lat. Jest dla mnie
wzorem żywej i autentycznej wiary – przyznaje Ania. – Wzywamy także
wstawiennictwa bł. Jana Pawła II, który poświęcił sprawie czystości bardzo wiele
swoich nauk – mówią członkowie RCS.
Miłość z najwyższym znakiem jakości
Kto może przystąpić do Ruchu Czystych Serc? Każdy, w dowolnym momencie swojego
życia. Ten, kto zdecyduje się wstąpić do RCS, zobowiązuje się do zachowania
czystości przedmałżeńskiej, wolności od nałogów, a przede wszystkim
pielęgnowania relacji z Jezusem poprzez codzienną modlitwę i życie sakramentalne
(częstą Eucharystię i regularną spowiedź św.) oraz podjęcie konkretnej pracy nad
sobą. Szczegółowe informacje na ten temat można znaleźć na stronie Ruchu
Czystych Serc: www.rcs.org.pl oraz "Miłujcie się!", czasopiśmie formacyjnym
Ruchu. – Ogromnie cieszę się z istnienia tego Ruchu i modlę się za wszystkich,
którzy się do niego włączyli! – podkreśla ks. Marek Dziewiecki, psycholog i
autor wielu publikacji na temat przeżywania seksualności zgodnego z Bożym
planem. – Czystość to potwierdzenie, że kochamy z klasą, z Bożym, czyli
najwyższym znakiem jakości! – podkreśla kapłan. Nieczystość miewa tylko ładne
opakowanie, a czasem także dobrą reklamę. W istocie, jak zauważa duszpasterz,
jest ona zwykle agresywna, prymitywna i wulgarna. – Miłość Chrystusowa – ta
prawdziwa, czyli czysta i czuła – jest zawsze miłością radosną! To widać po
twarzach młodych ludzi, którzy włączyli się do Ruchu Czystych Serc – konkluduje
ks. Dziewiecki.
Agnieszka Żurek
