Pożegnanie Janusza Krupskiego
Wśród ofiar katastrofy lotniczej w pobliżu Katynia jest Janusz
Krupski. Media podawały jego nazwisko wśród „osób towarzyszących”, tymczasem
jako kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, był on
jednym ze współorganizatorów uroczystości katyńskich.
Od 2005 roku odpowiadał za politykę naszego państwa wobec kombatantów. To
właśnie Janusz Krupski był głównym organizatorem ubiegłorocznych obchodów 70.
rocznicy wybuchu II wojny światowej, przygotowywał także tegoroczne obchody 30.
rocznicy powstania „Solidarności”. Należał do tych, na których spoczywał trud
opracowania koncepcji i zorganizowania wielu uroczystości. Był również
inicjatorem uhonorowania kombatantów odznaczeniami państwowymi oraz awansowania
wszystkich żołnierzy II wojny światowej na stopnie oficerskie. Podjął trud
upamiętnienia bohaterstwa „żołnierzy wyklętych”, którzy z bronią w ręku walczyli
o niepodległość Ojczyzny już po zakończeniu działań wojennych. Była to
inicjatywa niezwykle istotna, próba spłacenia długu naszego Narodu wobec
wszystkich, którzy walczyli o niepodległość Ojczyzny. Ta bezinteresowna służba
państwu, na tak ważnym dla narodowej świadomości i narodowej pamięci odcinku,
cieszyła się uznaniem, bez względu na polityczną przynależność.
Pochodził z
Lublina, wychował się w robotniczej dzielnicy Tatary. Studiując historię na
Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, był jednym z najbardziej zaangażowanych
społecznie studentów. Działał w Zrzeszeniu Studentów Polskich, w 1973 roku był
jednym z inicjatorów protestu przeciwko przekształceniu Zrzeszenia w organizację
socjalistyczną. Blisko związany z lubelskim oddziałem „Więzi”, a zwłaszcza z
red. Zdzisławem Szpakowskim, byłym żołnierzem NSZ. Współorganizował liczne
opozycyjne inicjatywy w Lublinie. Przede wszystkim współorganizował akcje pomocy
dla robotników Radomia, jeszcze przed powstaniem KOR. Był inicjatorem
niezależnego ruchu wydawniczego i założycielem NOWej, której pierwsze
wydawnictwo – kwartalnik „Zapis”, ukazał się w Lublinie jeszcze pod nazwą
Nieocenzurowanej Oficyny Wydawniczej. Później był współtwórcą podziemnego
kwartalnika młodych katolików „Spotkania”. Wraz z Bogdanem Borusewiczem,
Januszem Bazydłą, także ze mną, współorganizował tajne komplety z najnowszej
historii Polski. Jako student KUL aktywnie uczestniczył w życiu uczelni, był
m.in. prezesem Koła Naukowego Historyków i organizatorem pierwszych „Eutrapelii”
– swoistego festiwalu kulturalnego studentów KUL. Po wprowadzeniu stanu
wojennego zaangażował się w „Solidarność” i działalność podziemną. Był za to
torturowany przez SB, grożono mu śmiercią.
Jak mało kto Janusz Krupski może
być wzorem Polaka, katolika, męża, ojca (miał siedmioro dzieci), działacza
społecznego w okresie zniewolenia Polski, a także sumiennego i odpowiedzialnego
urzędnika państwowego w czasach Polski niepodległej. Można powiedzieć, że zginął
tak, jak żył: w służbie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.
Żegnaj, Januszu
Marian Piłka
