Polskie zakony nadzieją dla Europy
Uroczystą Eucharystią w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze
zakończy się dzisiaj Zebranie Plenarne Unii Konferencji Europejskich
Przełożonych Wyższych. Wzięli w nim udział przedstawiciele 37 krajowych
Konferencji Przełożonych Wyższych z 25 państw. Reprezentują oni ok. 400 tys.
zakonników i zakonnic Europy. Spotkanie odbywało się pod hasłem „Życie zakonne w
Europie: historie pełne nadziei nadzieją dla historii”.
– Z Polski dzięki zakonom może wyjść siła duchowa konieczna dla Europy.
Pierwszą rzeczą, jaką zakony polskie mogą dać Europie, to pogłębione życie
duchowe – podkreśla s. Lutgardis Craeynest SDB, przewodnicząca Unii Konferencji
Europejskich Przełożonych Wyższych. Siostra Lutgardis, obserwując życie polskich
zakonników i zakonnic, zauważa, że życie duchowe w Polsce i życie zakonów
skoncentrowane jest na parafiach. – To bardzo ważna lekcja i świadectwo dla nas
– podkreśla. – Zakony z Polski mogą być znakiem wymiany darów pomiędzy wschodem
i zachodem Europy. Zakony polskie mają niezwykłą siłę duchową i głębię życia
duchowego i modlitwy – dodaje.
Obrady Unii odbywają się w częstochowskim
wyższym seminarium duchownym w pobliżu Jasnej Góry. – Chcemy pokazać sobie, a
potem innym, że nasze życie, życie każdej osoby konsekrowanej jest małą, bardzo
istotną historią niesienia nadziei, jest historią nadziei. Chcemy jak najgłębiej
zatrzymać się nad tematem nadziei i zastanowić się, w jaki sposób dzisiaj
„podawać” nadzieję, najpierw samym osobom konsekrowanym, a potem jak ją
przekazać współczesnemu człowiekowi, który ma wielką potrzebę nadziei – mówi s.
Danuta Wróbel, służka, radna Unii Europejskich Konferencji Przełożonych
Wyższych. Podkreśla, że zakonnicy dużo rozmawiają o potrzebie powrotu do źródeł,
do tego, co jest korzeniem życia konsekrowanego.
W czasie trwania spotkania
jego uczestnicy udali się m.in. do Oświęcimia, gdzie zwiedzili tereny byłego
niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Modlili się też pod Ścianą
Śmierci i przy celi w podziemiach bloku 11., w której zginął św. o. Maksymilian
Maria Kolbe. – Pierwsze wrażenie: człowiek traci mowę. To odczucie jest bardzo
silne. Oczywiście każdy słyszał, czytał, oglądał coś na temat Auschwitz, mówi
się o tym również w Belgii, gdzie mieszkam, jednak inną rzeczą jest zobaczyć to
miejsce i wyobrazić sobie tę masę ludzi, którzy zostali tu zamordowani – mówi s.
Lutgardis. Uczestnicy spotkania wzięli także udział we Mszy św., którą
odprawiono w historycznym budynku pralni obozowej na terenie byłego obozu
Auschwitz I, znajdującej się obok bloku 11.
Uroczystą Eucharystią w
kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze zakończy się dzisiaj Zebranie Plenarne
Unii Konferencji Europejskich Przełożonych Wyższych. Wzięli w nim udział
przedstawiciele 37 krajowych Konferencji Przełożonych Wyższych z 25 państw.
Reprezentują oni ok. 400 tys. zakonników i zakonnic Europy. Spotkanie odbywało
się pod hasłem „Życie zakonne w Europie: historie pełne nadziei nadzieją dla
historii”.
– Z Polski dzięki zakonom może wyjść siła duchowa konieczna dla Europy.
Pierwszą rzeczą, jaką zakony polskie mogą dać Europie, to pogłębione życie
duchowe – podkreśla s. Lutgardis Craeynest SDB, przewodnicząca Unii Konferencji
Europejskich Przełożonych Wyższych. Siostra Lutgardis, obserwując życie polskich
zakonników i zakonnic, zauważa, że życie duchowe w Polsce i życie zakonów
skoncentrowane jest na parafiach. – To bardzo ważna lekcja i świadectwo dla nas
– podkreśla. – Zakony z Polski mogą być znakiem wymiany darów pomiędzy wschodem
i zachodem Europy. Zakony polskie mają niezwykłą siłę duchową i głębię życia
duchowego i modlitwy – dodaje.
Obrady Unii odbywają się w częstochowskim
wyższym seminarium duchownym w pobliżu Jasnej Góry. – Chcemy pokazać sobie, a
potem innym, że nasze życie, życie każdej osoby konsekrowanej jest małą, bardzo
istotną historią niesienia nadziei, jest historią nadziei. Chcemy jak najgłębiej
zatrzymać się nad tematem nadziei i zastanowić się, w jaki sposób dzisiaj
„podawać” nadzieję, najpierw samym osobom konsekrowanym, a potem jak ją
przekazać współczesnemu człowiekowi, który ma wielką potrzebę nadziei – mówi s.
Danuta Wróbel, służka, radna Unii Europejskich Konferencji Przełożonych
Wyższych. Podkreśla, że zakonnicy dużo rozmawiają o potrzebie powrotu do źródeł,
do tego, co jest korzeniem życia konsekrowanego.
W czasie trwania spotkania
jego uczestnicy udali się m.in. do Oświęcimia, gdzie zwiedzili tereny byłego
niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Modlili się też pod Ścianą
Śmierci i przy celi w podziemiach bloku 11., w której zginął św. o. Maksymilian
Maria Kolbe. – Pierwsze wrażenie: człowiek traci mowę. To odczucie jest bardzo
silne. Oczywiście każdy słyszał, czytał, oglądał coś na temat Auschwitz, mówi
się o tym również w Belgii, gdzie mieszkam, jednak inną rzeczą jest zobaczyć to
miejsce i wyobrazić sobie tę masę ludzi, którzy zostali tu zamordowani – mówi s.
Lutgardis. Uczestnicy spotkania wzięli także udział we Mszy św., którą
odprawiono w historycznym budynku pralni obozowej na terenie byłego obozu
Auschwitz I, znajdującej się obok bloku 11.
Małgorzata Pabis
