Opętani bronią Pawła
Głoszę wam Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego
Czwartek po II niedzieli Wielkiego Postu
Wspomnę dziś o dwu wydarzeniach,
które dla mnie tak są dziwne, że aż cudowne.
W Efezie Bóg czynił
niezwykłe znaki przez Pawła.
Wystarczyło włożyć na chorego szatę Pawła,
a chory odzyskiwał zdrowie,
a z opętanych uciekały złe duchy.
Skorzystali z tego wędrowni egzorcyści
i wołali tak:
Zaklinam was na Pana Jezusa,
którego głosi Paweł.
Tak się zabawiało siedmiu synów
arcykapłana żydowskiego – Skewasa,
lecz zły duch im powiedział:
Ja znam Jezusa i wszystko wiem o Pawle,
a wy coście za jedni?
I opętany człowiek rzucił się na nich,
powalił ich na ziemię i tak ich
poturbował,
że nadzy i pokaleczeni
ledwie uciekli z tego domu.
Wieść o tym rozeszła się między Żydami
i Grekami mieszkającymi w Efezie.
Strach padł na wszystkich
i wysławiali imię Pana Jezusa.
Wielu wierzących publicznie
wyznawało
swoje ukryte uczynki,
a ci, co uprawiali magię,
palili czarnoksięskie księgi
(por. Dz 19, 11-20).
Drugie cudowne wydarzenie
miało miejsce w Troadzie.
Paweł nazajutrz miał udać się w podróż
do Miletu, a potem do Jerozolimy.
W niedzielę (czyli pierwszego dnia po szabacie)
zebrali się wszyscy
na wspólne Łamanie Chleba.
Paweł przemawiał długo aż do północy.
Na oknie siedział chłopiec.
Znużony przemawianiem Pawła
spadł z trzeciego piętra.
Gdy go podniesiono, był martwy.
Paweł zbiegł na dół, wziął go na ręce
i powiedział:
Nie martwcie się, on żyje.
Potem spokojnie wrócił Paweł na górę,
łamał chleb i spożywał,
i znowu przemawiał
aż do wczesnego ranka.
Kiedy wyruszał w drogę,
przyprowadzono mu chłopca
– całkiem zdrowego.
Wszyscy bardzo się uradowali (por. Dz 20, 7-12).
Dziwne rzeczy!
Złe duchy chwalą Boga,
umarłym wraca życie.
Taką moc Bóg dał ludziom.
ks. bp Józef Zawitkowski
