Odnajdujmy Miłosierdzie Boże w codzienności
– Zebrała nas tu miłość do Chrystusa i do Papieża – powiedział ks. kard. Sodano, dziekan Kolegium Kardynalskiego, na początku Eucharystii sprawowanej w intencji Ojca Świętego Benedykta XVI z okazji jego 80. urodzin. Ogromne rzesze zebranych na placu wiernych zareagowały oklaskami na te słowa. Ksiądz kardynał Sodano dziękował Bogu, że dał nam Ojca Świętego jako pewnego przewodnika na drodze wiary. Składając Benedyktowi XVI życzenia, powiedział, że opatrznościowy jest fakt, iż 80. urodziny Papieża przypadają w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, święto ustanowione przez Jana Pawła II. Ksiądz kardynał prosił o błogosławieństwo „dla nas wszystkich i dla całej ludzkości”.
We Mszy św. – obok księży kardynałów, biskupów, korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Watykanie – wziął udział osobisty wysłannik Patriarchy Konstantynopola Bartłomieja I, metropolita Pergamonu Jan. Papież wyraził nadzieję, że dialog Kościoła katolickiego i prawosławnego będzie się dalej rozwijał.
Ojciec Święty w homilii, nawiązując do wczorajszej Niedzieli Miłosierdzia Bożego, przypomniał, że to święto dla całego Kościoła ustanowił Sługa Boży Jan Paweł II. Zauważył, że doświadczył on – z jednej strony – „mocy mroków, które zagrażają światu także w naszych czasach”, a z drugiej
– „obecności Boga, który przeciwstawia się tym wszystkim siłom swoją całkowicie odmienną i Boską mocą: mocą Miłosierdzia”. Benedykt XVI przypomniał, że Papież Polak odszedł do domu Ojca po Nieszporach Święta Miłosierdzia Bożego. – Umierając, wstąpił w światło Bożego Miłosierdzia – mówił. Dodał, że teraz w nowy sposób mówi nam, że mamy zaufać Bożemu Miłosierdziu, że dzień po dniu mamy być „mężczyznami i kobietami Miłosierdzia Boga”.
Benedykt XVI chciał w świetle Bożego Miłosierdzia spojrzeć na 80 lat swojego życia. Wyznał, że za wielki dar uważał zawsze fakt, że urodził się i został ochrzczony w Wielką Sobotę. Dziękował Bogu także za dobro, którego doświadczył od swoich rodziców oraz za obecność w jego życiu siostry i brata, doradców i przyjaciół. Papież wyraził również wdzięczność za to, że mógł wzrastać we wspólnocie wierzących. Wspomniał też dzień swoich święceń kapłańskich. Wyznał, że wobec wielkości zadania, jakie przed nim stanęło, doświadczał, że nie jest sam. – On, Pan, jest nie tylko Panem, ale i mym przyjacielem. On położył rękę na mnie i mnie nie opuści – mówił Papież. W tym kontekście Ojciec Święty przypomniał, że Miłosierdzie Boże daje człowiekowi ciągle możliwość zaczynania od początku. – Duch Jezusa Chrystusa to moc przebaczenia – nauczał.
Nawiązując do wczorajszej Ewangelii, w której św. Tomasz dotyka ran Zbawiciela, Papież podkreślił, że Pan „przeniósł ze sobą swoje rany w wieczność”. – Jest On Bogiem zranionym; pozwolił się zranić z miłości do nas. Rany są dla nas znakiem, że nas On rozumie i pozwala się ranić z miłości do nas. Tych Jego ran możemy dotykać w historii naszych czasów! – powiedział Papież. – Pozwala się On stale na nowo ranić dla nas. Jakąż pewność Jego Miłosierdzia i jakie pocieszenie oznaczają one dla nas! I jaką pewność dają nam co do tego, kim On jest: „Pan mój i Bóg mój!” – nauczał Benedykt XVI.
Papież zauważył, że ludzie mają skłonność do zauważania jedynie codziennego trudu, a wystarczy mieć czujne serce, by widzieć Miłosierdzie Boże, które towarzyszy nam dzień po dniu. Codziennie możemy się przekonywać, jaki „Bóg jest dla nas dobry, jak myśli o nas właśnie w rzeczach drobnych, pomagając nam w ten sposób osiągnąć rzeczy wielkie”.
Po Eucharystii Ojciec Święty odmówił z wiernymi modlitwę „Regina Caeli”. W krótkim rozważaniu wyjaśnił, że w słowach „Jezu, ufam Tobie” streszcza się wiara chrześcijanina we wszechmoc miłosiernej miłości Boga. Papież nauczał, że Duch Stworzyciel, „tchnąwszy w pogrzebane ciało Jezusa z Nazaretu nowe i wieczne życie, dopełnił dzieła stworzenia”. Dał tym samym początek nowej ludzkości. Tę odnowę świata można zawrzeć w słowach: „Pokój wam!”, wypowiedzianych do uczniów po zmartwychwstaniu. – Pokój jest darem, jaki Chrystus pozostawił swoim przyjaciołom jako błogosławieństwo przeznaczone dla wszystkich ludzi i dla wszystkich narodów – podkreślił Benedykt XVI. To pokój, który jest owocem Miłosierdzia Bożego i który przekazuje tym, którzy Mu ufają.
Po wspólnej modlitwie Ojciec Święty zwrócił się do wiernych w kilku językach, m.in. po polsku. – Pozdrawiam serdecznie rodaków Jana Pawła II. Pięć lat temu w Krakowie zawierzył On cały świat Bożemu Miłosierdziu, którego ludzkość tak bardzo dzisiaj potrzebuje. Prośmy, by ten Boży dar stał się udziałem szczególnie tych narodów, gdzie panuje przemoc, nienawiść, tragedia wojny. Niech Boża miłość pokona grzech, a dobro zwycięży zło. Bądźmy świadkami Miłosierdzia. Życzę wszystkim wielkanocnej radości – powiedział po polsku Benedykt XVI.
MMP, KAI
