Obowiązkiem państwa jest wspieranie rodzin

Społeczeństwo, które nie rozumie i nie stara się nadać prawu takiej
postaci, która będzie sprzyjać życiu i rodzinie, jest chore – mówił wczoraj
podczas pielgrzymki kobiet do Piekar Śląskich ks. abp Mieczysław Mokrzycki,
metropolita lwowski. Doroczna pielgrzymka do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i
Miłości Społecznej zgromadziła około 100 tys. kobiet i dziewcząt z całej Polski.

– Świat potrzebuje waszej dziewiczej czystości i waszej macierzyńskiej miłości.
Waszego geniuszu kobiety i matki – mówił metropolita, przywołując list
apostolski do kobiet "Mulieris Dignitatem" Jana Pawła II. Macierzyńska miłość
przejawia się w otwartości na życie. Tymczasem, jak zaznaczył arcybiskup,
"zamknięcie się na życie, jakie miało miejsce w okresie powojennym i które trwa
nadal, jest naszym ciężkim grzechem". – Można by powiedzieć, że brak dzieci jest
jakąś karą za nieuszanowanie życia. Jeśli nie odwrócimy się od tego grzechu
nieposzanowania życia, to jako społeczeństwo, jako Naród będziemy skazani na
wymarcie – wołał ks. abp Mokrzycki.
– Dlaczego dziś patrzy się na ludzi, którzy decydują się na większą liczbę
dzieci, jak na takich, co są niespełna rozumu? Bo to nie jest w modzie mieć
więcej niż dwoje czy troje dzieci. Tacy ludzie są postrzegani jako śmieszni,
nieumiejący żyć we współczesnych realiach. Tacy ludzie są często wyśmiewani,
jeśli nie w oczy, to za plecami. A to przecież oni najlepiej troszczą się o
przyszłość – również naszą. Wszyscy winniśmy całować po rękach te matki, które
mają dzieci, bo to te dzieci w przyszłości będą pracować na nasze stare lata,
aby były spokojne i dostatnie – podkreślił dobitnie metropolita, dodając
jednocześnie: – Czy nie trzeba tego przypomnieć dziś, że jednym z pierwszych
obowiązków państwa jest wspieranie rodzin, i to tym większe, im większe są
rodziny? I powinni to uznać również ci, dla których wartości ekonomiczne wydają
się ważniejsze od humanistycznych i duchowych.
Ksiądz arcybiskup pytał, dlaczego dziś społeczeństwo tego nie rozumie. – Jeśli
nie rozumie i nie stara się nadać prawu takiej postaci, która będzie sprzyjać
życiu i rodzinie, to takie społeczeństwo – nie waham się tego powiedzieć – jest
chore – mówił ks. abp Mokrzycki. – Chore jest prawo i relacje społeczne, które
ukierunkowane są wyłącznie na osobistą korzyść, bez brania odpowiedzialności za
przyszłość – podkreślił metropolita lwowski. Dodał, że taka postawa rodzi się z
braku odpowiedzialności za dobro wspólne.
Arcybiskup mówił również o macierzyństwie duchowym. Zaznaczył, że kobieta,
pozostając dziewicą, "staje się matką, niejako rodząc do życia Bożego tych,
którym wyprasza potrzebne łaski przez swoje modlitwy, ofiary, cierpienia, jednym
słowem, przez życie oddane całkowicie Bogu". – Chciałbym się zwrócić w tym
miejscu do każdej z dziewcząt. Jeśli w Twojej duszy słychać delikatne wezwanie
Jezusa, pobiegnij za Nim, bo "słodka jest woń Jego pachnideł, a miłość Jego
przedniejsza od wina" (Pnp 1) – mówił ks. abp Mokrzycki, podkreślając zarazem
wartość takiego wyboru w czasach, kiedy czystość i dziewictwo są nierzadko
lekceważone, a nawet wyśmiewane i pogardzane.
 

Małgorzata Jędrzejczyk

drukuj