Krzyż przed Pałacem Prezydenckim jest zgodny z Konstytucją
Postulat wielu obywateli Rzeczypospolitej, aby na placu przed Pałacem
Prezydenckim stanął pomnik ze znakiem krzyża dla upamiętnienia ofiar katastrofy,
w której zginęli prezydent RP Lech Kaczyński, były prezydent RP na uchodźstwie
Ryszard Kaczorowski i inni wybitni Polacy, nie ma nic wspólnego z
upolitycznieniem krzyża, nie jest też sprzeczny z zasadą świeckości państwa.
Godnym publicznego ubolewania jest fakt, jaki zaistniał w następstwie
niefortunnej wypowiedzi prezydenta Bronisława Komorowskiego w sprawie usunięcia
krzyża umieszczonego przez harcerzy przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim
Przedmieściu. Krzyża upamiętniającego tragiczną śmierć Lecha Kaczyńskiego,
prezydenta RP, i blisko stu polityków, generałów i żołnierzy WP, biskupów i
księży różnych wyznań, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem w drodze na
cmentarz polskich żołnierzy zamordowanych przez Związek Sowiecki w Katyniu.
Wokół tej zapowiedzi rozgorzała ostra debata publiczna – polemiki w środkach
masowego przekazu, wiece i manifestacje.
Istota sporu
Zwolennicy upamiętnienia tego tragicznego wydarzenia wyrażają zgodę na
przeniesienie krzyża z placu przed Pałacem Prezydenckim do kościoła św. Anny pod
warunkiem jasnego zobowiązania się władz państwowych, w szczególności prezydenta
Bronisława Komorowskiego, do tego, że na rozległym placu przed Pałacem zostanie
postawiony pomnik ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Natomiast przeciwnicy
upamiętnienia tego wydarzenia oskarżają ich o naruszenie konstytucyjnej zasady
świeckości państwa i oddzielenia państwa od Kościoła. Co więcej, niektórzy
politycy SLD oskarżają księży biskupów o wkraczanie Kościoła w życie publiczne.
Oskarżenia takie są absolutnie niedorzeczne. Powszechnie wiadomo, że to nie
biskupi, ale inni pełnoprawni obywatele Rzeczypospolitej postawili ten krzyż dla
zamanifestowania swojego bólu spowodowanego tragiczną śmiercią prezydenta RP i
wielu wybitnych synów naszej Ojczyzny, a obecnie dzień i noc czuwają w jego
obronie.
Peerelowski przeżytek
Nie wdając się w polemikę z przeciwnikami bądź zwolennikami obecności krzyża w
tym publicznym miejscu, pragnę zwrócić uwagę na to, jakie zasady relacji między
państwem a Kościołem rzeczywiście są wpisane do obowiązującej Konstytucji RP z
1997 roku. Przeciwnicy obecności krzyża (a właściwie pomnika) usiłują bowiem
narzucić opinii publicznej zasady, które nie mają nic wspólnego z aktualnie
obowiązującą Konstytucją (DzU 1997, nr 78, poz. 483); zaś uporczywie trzymają
się zasady wrogiej separacji Kościoła od państwa, jaka była wpisana do
stalinowsko-bierutowskiej Konstytucji PRL, która nie ma już mocy obowiązującej.
Zasady relacji między państwem a Kościołem, jakie obecnie obowiązują na
terytorium RP, zawarte są w wielu aktach normatywnych, wśród których najwyższą
pozycję zajmuje Konstytucja z 1997 roku. Zasady te zostały uchwalone na etapie
przechodzenia od totalitaryzmu komunistycznego do ustroju demokratycznego i
przyczyniły się do stabilizacji stosunków między państwem a Kościołem katolickim
i innymi związkami wyznaniowymi, a w szczególności otwarły drogę do ratyfikacji
konkordatu między Stolicą Apostolską i Polską (1998 r.), z uporem blokowanej
kilka lat przez polityków SLD.
Polska demokratycznym państwem świeckim
W toku prac nad projektem Konstytucji ścierały się przeciwstawne tendencje
ideologiczne i polityczne. Z jednej strony widoczne było dążenie do ochrony
wolności sumienia i religii przed arbitralnymi ograniczeniami ze strony władz
państwowych i prześladowaniem ludzi wierzących jako obywateli gorszej kategorii;
z drugiej zaś pojawiały się obawy polityków liberalizujących przed nadaniem
państwu polskiemu charakteru wyznaniowego. Episkopat Polski wyraził zdecydowany
sprzeciw wobec projektu wpisania do Konstytucji wieloznacznej formuły
"oddzielenia Kościoła od państwa", mając na uwadze nie tylko odcięcie się
państwa od tragicznej przeszłości komunistycznej, ale też odrzucenie takich
formuł konstytucyjnych, które mogłyby się stać podstawą odnowienia tego rodzaju
ograniczeń w przyszłości. Sprawom wyznaniowym poświęcony jest expressis verbis
art. 25 i art. 53 Konstytucji RP. Do art. 25 zostały wpisane gwarancje wolności
religijnej w wymiarze instytucjonalnym w formie podstawowych zasad relacji
między państwem i Kościołem jako dwiema instytucjami odmiennego typu, które
rozwijają swoją działalność na tym samym terytorium i w tym samym
społeczeństwie, a których członkami są ci sami ludzie jako obywatele i jako
wierni danego Kościoła. Artykuł 53 określa gwarancje wolności sumienia i religii
w wymiarze indywidualnym, w życiu prywatnym i publicznym. Gwarancje ochrony
wolności religijnej w wymiarze indywidualnym, mającej źródło w należnej każdemu
człowiekowi przyrodzonej godności osoby ludzkiej (art. 30 Konstytucji), stanowią
podstawę ochrony wolności religijnej w wymiarze instytucjonalnym, którego
podmiotami są Kościoły i inne związki wyznaniowe.
Do art. 25 Konstytucji zostały wpisane następujące zasady: 1) zasada
równouprawnienia Kościołów i innych związków wyznaniowych; jest to podstawowy
element świeckości państwa; 2) zasada bezstronności władz państwowych wobec
przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych łącznie z klauzulą
zobowiązującą organy władzy publicznej do poszanowania prawa każdego człowieka
do uzewnętrzniania swych przekonań w życiu publicznym; jest to elementarny wymóg
demokracji; 3) zasada poszanowania autonomii i niezależności państwa oraz
Kościołów i innych związków wyznaniowych, każdego w swoim zakresie, wraz z
zasadą ich współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego; są to
elementarne zasady zachowania pokoju w społeczeństwie na tym samym terytorium;
4) zasada regulacji stosunków między państwem a Kościołem katolickim i innymi
związkami wyznaniowymi w formie umowy międzynarodowej ze Stolicą Apostolską i
ustaw; jest to elementarna zasada poszanowania przez Polskę europejskiej kultury
prawnej powstałej w ciągu wieków na bazie ewangelicznej zasady dualizmu
religijno-politycznego.
Nie ulega wątpliwości, że Polska – na podstawie przytoczonych zasad – jest
demokratycznym państwem świeckim. Ale zasady te należy stosować łącznie, a nie
wybiórczo trzymać się błędnej interpretacji jednej z nich z pominięciem
pozostałych, jak to ostatnio czynią niektórzy politycy i publicyści, usiłując
narzucić tę interpretację opinii publicznej w celu wprowadzenia destabilizacji w
stosunkach między państwem a Kościołem.
Postulat neutralności światopoglądowej
W szczególności należy zwrócić uwagę na art. 25, ust. 2 Konstytucji RP, który
stanowi: "Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w
sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, gwarantując
swobodę ich wyrażania w życiu publicznym". Takiej zasady nie było we
wcześniejszych konstytucjach państwa polskiego. Gwarancja ta została przyjęta w
drodze kompromisu między zwolennikami i przeciwnikami "neutralności
światopoglądowej państwa". W istocie rzeczy kompromis ten polegał nie na
wpisaniu wyrazu "bezstronność" w miejsce słowa "neutralność", gdyż są to
synonimy, lecz na doprecyzowaniu zasady "neutralności" przez dopisanie klauzuli
zobowiązującej organy władzy publicznej do poszanowania swobody wyrażania przez
ludzi swoich przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych w życiu
publicznym. Doprecyzowanie to podyktowane zostało potrzebą zapobieżenia
zagrożeniom, jakie mogą wyniknąć z radykalnego pojmowania neutralności.
Neutralność nie jest bowiem pojęciem jednoznacznym; może być rozumiana w
znaczeniu negatywnym, czyli zamkniętym, i w znaczeniu pozytywnym, czyli
otwartym.
Postulat neutralności światopoglądowej państwa dotyczy aksjologii prawa. Odnosi
się do stosunku aparatu państwowego i prawa stanowionego do wartości etycznych w
warunkach pluralizmu religijnego i światopoglądowego społeczeństwa. Państwo
współczesne obejmuje różne grupy społeczne powstałe na gruncie założeń
religijnych, światopoglądowych bądź filozoficznych, różniące się w przekonaniach
co do systemu wartości, nierzadko konkurujące ze sobą. Istota problemu tkwi w
pytaniu o to, czy państwo powinno respektować trwałe wartości etyczne
zakorzenione w kulturze narodowej, czy też przeciwnie – powinno zająć wobec nich
stanowisko neutralne w sensie negatywnym, czyli zamknięte. W praktyce może to
mieć szeroką skalę rozpiętości – od obojętności do wrogości wobec wartości
religijnych.
Episkopat Polski w postulatach skierowanych do Komisji Konstytucyjnej stanął na
stanowisku, że Konstytucja RP powinna mieć legitymizację w systemie wartości
etycznych zakorzenionych w tysiącletniej kulturze polskiej, która jest
ukształtowana na gruncie kultury chrześcijańskiej. W opozycji do tego stanowiska
w projektach Konstytucji znalazła się formuła neutralności w sensie zamkniętym.
Przyjęcie takiej właśnie formuły zakłada zakaz uzewnętrzniania przekonań
religijnych w życiu publicznym, czyli radykalną prywatyzację religii.
Oznaczałoby to eliminację wszelkich elementów sacrum z życia instytucji
państwowych i publicznych, np. zakaz nauczania religii w szkołach publicznych.
Dlatego klauzula – dopisana do zasady poszanowania bezstronności – głosi, że
władze państwowe i publiczne "gwarantują swobodę uzewnętrzniania przekonań
religijnych, światopoglądowych i filozoficznych w życiu publicznym". Oznacza to
akceptację zasady neutralności państwa w sensie otwartym. Oznacza to także, że
ustrojodawca nie wypowiada się, która religia jest prawdziwa, ale gwarantuje
wszystkim ludziom jednakowe możliwości uczestniczenia w życiu publicznym, bez
względu na ich przekonania religijne, światopoglądowe i filozoficzne. W
konsekwencji jest to odrzucenie zarówno wizji państwa wyznaniowego, jak również
państwa ideologicznego, które w miejsce oficjalnej religii wprowadza założenie
ateistycznej ideologii.
Postulat autonomii państwa i Kościoła
Zasadę "bezstronności władz państwowych wobec przekonań w sprawach religijnych"
należy zharmonizować z zamieszczoną w tymże art. 25, ust. 3 zasadą poszanowania
autonomii i wzajemnej niezależności państwa i Kościoła, każdego w swoim
zakresie. Wykluczona jest więc supremacja państwa nad związkami wyznaniowymi w
realizacji właściwych im zadań, w szczególności instrumentalizacja biskupów do
rozwiązywania konfliktów politycznych.
Przejawem zastosowania zasady neutralności w sensie otwartym jest preambuła do
Konstytucji RP proklamująca podstawowe wartości, do poszanowania których
zobowiązane są osoby sprawujące funkcje organów władzy państwowej. Wskazują na
to zwłaszcza następujące fragmenty:
– zamieszczona na początku deklaracja:
– "(…) my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący
w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie
podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł
(…)". W ten sposób Konstytucja RP wyraża założenie co do istnienia wartości
metafizycznych i etycznych (prawdy, dobra, piękna i sprawiedliwości) będących
podstawą porządku prawnego;
– uznanie więzi z wartościami zakorzenionymi w dziedzictwie kulturowym:
– "wdzięczni naszym przodkom za (…) kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim
dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach";
– oryginalna formuła invocatio Dei: "w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem
lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej".
Jakkolwiek nie jest to formuła klarowna, to logicznie należy przyjąć, że ludzie
wierzący mają przekonania co do odpowiedzialności przed Bogiem i przed własnym
sumieniem, zaś ludzie niewierzący mają poczucie odpowiedzialności tylko przed
własnym sumieniem;
– odwołanie się do uniwersalnej wartości, jaką jest godność ludzka:
– "(…) wszystkich (…) wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie
przyrodzonej godności człowieka". Konstytucja RP gwarantuje zatem poszanowanie
przez organy władzy państwowej RP godności osoby ludzkiej jako wartości
nadrzędnej w stosunku do władz państwowych i wynikających z niej praw i wolności
do uzewnętrzniania swych przekonań religijnych i światopoglądowych w przestrzeni
publicznej.
Artykuł 53, ust. 5 Konstytucji przewiduje przyczyny ograniczania możliwości
uzewnętrzniania przekonań religijnych. Może ono nastąpić tylko w formie ustawy i
wyłącznie z ważnych powodów, do których Konstytucja zalicza konieczność ochrony
bezpieczeństwa państwa, ochronę porządku publicznego, ochronę zdrowia i
moralności, wolności i praw innych osób.
Krzyż w przestrzeni publicznej
Istotnie, nie ma powodów do tego, by sądzić, że obecność znaku krzyża dla
upamiętnienia ofiar katastrofy pod Smoleńskiem stanowi podstawę do zastosowania
którejkolwiek z wymienionych przyczyn ograniczania wolności manifestowania
przekonań religijnych i światopoglądowych w przestrzeni publicznej na terytorium
RP.
Aplikując powyższe zasady konstytucyjne do sytuacji, jaka zaistniała wokół
krzyża na placu przed Pałacem Prezydenckim, należy logicznie stwierdzić, że
Konstytucja RP nie zabrania umieszczania krzyża w przestrzeni publicznej, jak
błędnie głoszą niektórzy politycy SLD. Postulat wielu obywateli
Rzeczypospolitej, aby na tym placu stanął pomnik ze znakiem krzyża dla
upamiętnienia ofiar katastrofy, w której zginęli prezydent RP Lech Kaczyński,
były prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski i inni wybitni Polacy, nie
ma nic wspólnego z upolitycznieniem krzyża. Nie jest też sprzeczny z zasadą
świeckości państwa. Ma on za to mocne uzasadnienie w art. 25, ust. 2 Konstytucji
RP gwarantującym każdemu człowiekowi – w tym wypadku obywatelom RP – prawo do
uzewnętrzniania swoich przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych
w życiu publicznym, obywatelom podzielającym chrześcijański system wartości
zakorzenionych w ponadtysiącletniej kulturze polskiej, co zostało potwierdzone w
preambule do tejże Konstytucji. Natomiast obowiązkiem osób sprawujących władzę
publiczną, nie wykluczając prezydenta RP, jest poszanowanie przekonań obywateli
Rzeczypospolitej niezależnie od ich rodowodu partyjnego, w tym wypadku błędnie
utożsamianego z upolitycznianiem krzyża.
Dlatego jako obywatel RP ośmielam się zwrócić z apelem do pana prezydenta
Bronisława Komorowskiego, aby zaprzestał on – pod pozorem poszanowania
świeckości państwa – wspierania przeciwników politycznych swego poprzednika
Lecha Kaczyńskiego i innych wybitnych Polaków, którzy zginęli w katastrofie
lotniczej w drodze do Katynia.
Panie Prezydencie, decyzja w tej sprawie będzie historycznym sprawdzianem
autentyczności publicznych oświadczeń, że jest Pan prezydentem wszystkich
Polaków i rzeczywiście stoi na straży zasad wpisanych do obowiązującej
Konstytucji RP! Dotychczasowa Pana postawa w sprawie obecności krzyża przed
Pałacem Prezydenckim rodzi bowiem poważne obawy opinii publicznej, że sprzyja
Pan w tej kwestii zwolennikom Konstytucji bierutowsko-stalinowskiej.
Ks. prof. Józef Krukowski
Ksiądz Józef Krukowski jest profesorem zwyczajnym nauk prawnych Uniwersytetu
Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i Katolickiego Uniwersytetu Jana
Pawła II w Lublinie, przedstawicielem Episkopatu Polski w Komisji Konstytucyjnej
Zgromadzenia Narodowego.
