Kryterium obywatelstwa polskiego do rozważenia
Z Piotrem Łukaszem Andrzejewskim, senatorem PiS, prawnikiem konstytucjonalistą, rozmawia Paweł Tunia
Dlaczego problem reprywatyzacji jest ciągle w Polsce nierozwiązany?
– Kiedy po wojnie pozbawiano ludzi majątku, zaznaczono, że odbędzie się to za odpowiednim odszkodowaniem – tak się nie stało. Reprywatyzacja nie może dotyczyć terenów, które Polska odzyskała po wojnie. Za te roszczenia odpowiada państwo niemieckie, chociaż Niemcy nie chcą wziąć za to odpowiedzialności. W czasach AWS uchwalono ustawę reprywatyzacyjną, ale została zawetowana przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Według ustawy, majątek tam, gdzie nadawał się do zwrotu, miał być zwrócony, natomiast dla pozostałych nie przewidywano odszkodowań z budżetu, ale w bonach reprywatyzacyjnych z puli majątku zarządzanego przez agencje państwowe. Podobnie były rozwiązane roszczenia Zabużan i z dekretu warszawskiego. Jednak elity okrągłostołowe uwłaszczyły się tym majątkiem i zablokowały reprywatyzację, nie chcąc zerwać z dziedzictwem PRL.
Od tego czasu minęło już 10 lat. Według jakich zasad, Pana zdaniem, powinna się odbyć reprywatyzacja?
– Trzeba wrócić do wyżej wspomnianej koncepcji. O zwrot majątku lub odszkodowania mogłyby się ubiegać osoby, które były obywatelami polskimi w chwili wybuchu II wojny światowej – dotyczy to terenów II RP. Osoby uprawnione mogłyby otrzymać bony reprywatyzacyjne, które byłyby realizowane z majątku jeszcze niesprywatyzowanego przez samorządy i przez państwo. Tam, gdzie można zwrócić majątek w naturze, powinno to być dokonane. Jednak pula tego majątku ciągle się zmniejsza, dlatego od nowa należy oszacować, ile majątku można zwrócić. Najpierw musimy określić skalę roszczeń, potem ustalić skalę tego, co z wyjątkiem oddania w naturze trzeba dać jako mienie kompensacyjne, zastępcze. Jeśli mienia w naturze zabraknie, to resztę oddać w postaci obligacji Skarbu Państwa, jako pożyczka państwowa. Na przykład mam majątek utracony wyceniony na 100 tys. złotych. Jeśli zostanie przyjęte, że zwrot majątku wynosi 50 procent, a więc 50 tys. zł, to mam wybór: albo wziąć bon reprywatyzacyjny tej wielkości i przejąć majątek należący obecnie do Skarbu Państwa, albo wziąć obligacje Skarbu Państwa rewaloryzowane co roku. Obligacje byłyby wykupywane losowo przez Skarb Państwa co roku. I na przykład po 20 latach obligacje zostałyby wykupione, a właściciel otrzymuje kwotę powiększoną o wartość rewaloryzacji.
Jakie kryterium przyjąć w przypadku katalogu spadkobierców?
– Reprezentuję pogląd, iż katalog spadkobierców powinien być ograniczony do spadkobierców z kręgu spadkobierców ustawowych. Ogólna dyrektywa mówi, że prawa do własności, w tym prawa do odszkodowania za wywłaszczenie, są prawami dziedzicznymi i tego ograniczyć nie można, jednak zakres tych, którzy dziedziczą w tym zakresie może być ograniczony ustawowo na zasadach wskazanych w Konstytucji. Do rozważenia jest ograniczenie katalogu uprawnionych na wyżej wymienionych zasadach do osób zamieszkujących lub deklarujących stały pobyt na terenie państwa polskiego. Konstruując ustawę, musimy pamiętać o międzynarodowych standardach dotyczących gwarancji związanych z prawem własności, jego dziedziczeniem bądź odszkodowaniem za jego utratę. Co z taką ustawą zrobiłby Trybunał Konstytucyjny, nie wiem. Artykuł 31 Konstytucji mówi, że ograniczenia nie mogą naruszać istoty wolności i praw, więc przyjęte przez nas rozwiązania muszą się mieścić w tym kryterium.
Dziękuję za rozmowę.
