Juszczenko nie ustępuje

Mimo bardzo niskiego poparcia społecznego obecny prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zgłosił oficjalnie swoją kandydaturę w wyborach głowy państwa, jakie odbędą się 17 stycznia 2010 roku. Tym samym rozwiał nadzieje swoich przeciwników politycznych, że wycofa się z walki o reelekcję.

Prezydent cały czas uważa, że poparcie dla niego jest dużo wyższe niż wynika to z sondaży. Juszczenko zapewnia, że nie będzie ulegał „grom socjotechnicznym”. – Chcę być nadal prezydentem. Jestem politykiem samowystarczalnym i wartości, które głoszę, dają Ukrainie przyszłość – stwierdził Wiktor Juszczenko.
Ukraiński prezydent zaznaczył, że temat przekazania władzy jest dla niego zamknięty, bo odda ją tylko w wyniku wyborów. I zaznaczył, iż oczekuje od wszystkich kandydatów, aby przedstawili obywatelom „przejrzystą propozycję polityczną”. – Naród ma prawo wyboru własnej przyszłości – podsumował Juszczenko.
W tej chwili prezydent Ukrainy ma, według wszystkich sondaży, poparcie średnio na poziomie 2 procent. Na początku prezydentury po zwycięstwie „pomarańczowej rewolucji” te notowania wynosiły prawie 55 procent. Ukraińscy politolodzy twierdzą, że katastrofalnie niskie notowania Juszczenki wynikają z negatywnej oceny jego prezydentury, bo z 10 punktów programu wyborczego nie zrealizował w sumie żadnego. Natomiast gloryfikacja zbrodniczej formacji nacjonalistów ukraińskich spod znaku OUN-UPA okazała się mało skuteczna, ponieważ Juszczenki nie popierają nawet nacjonaliści, którzy zarzucają mu brak stanowczości w sprawie rehabilitacji bojowników OUN-UPA.


Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
drukuj