Jałmużna to dar serca

Z ks. Zbigniewem Sobolewskim, sekretarzem generalnym Caritas Polska,
rozmawia Małgorzata Pabis

Zbliża się czas przygotowania do świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Post, modlitwa i jałmużna to trzy sposoby na dobre przeżycie Wielkiego Postu.
Caritas zachęca w sposób szczególny do jałmużny. Dlaczego?

Jałmużna jest jednym z „najprzedniejszych dobrych uczynków”. Wezwanie do
praktykowania jałmużny kieruje do nas sam Bóg. Jest dobrem wyświadczanym nie
tylko potrzebującemu, ale także sobie, gdyż jak uczy Księga Tobiasza: „Nie
odwracaj twarzy od żadnego biedaka, a nie odwróci się od ciebie oblicze Boga.
Jak ci tylko starczy, według twojej zasobności dawaj z niej jałmużnę! Będziesz
miał mało, daj mniej, ale nie wzbraniaj się dawać jałmużny nawet z niewielkiej
własności! Tak zaskarbisz sobie wielkie dobra na dzień potrzebny, ponieważ
jałmużna wybawia od śmierci i nie pozwala wejść do ciemności. Jałmużna bowiem
jest wspaniałym darem dla tych, którzy ją dają przed obliczem Najwyższego” (Tb
4, 7-11). Jałmużna jest wyrazem nie tylko naszej troski o bliźnich, naszych
braci w Chrystusie, ale sposobem na to, byśmy mogli ofiarować coś samemu Bogu.
Przypomnę tylko słynne stwierdzenie Chrystusa: „Wszystko, co uczyniliście
jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).
Kościół od zarania swych dziejów praktykuje jałmużnę. Wspiera ubogich, zwłaszcza
w Wielkim Poście. Warto pamiętać, że post nie ma wyłącznie ascetycznego wymiaru.
Nie jest jedynie umartwieniem ciała. Ma charakter społeczny. Ojcowie Kościoła
mówili: „Niech twoim postem nakarmi się głodny”. Chodzi o to, by uczynić z niego
czas braterstwa, solidarności z tymi, którym się powodzi gorzej niż nam. To
szkoła wrażliwości i czynnej miłości bliźniego.

Na czym konkretnie polega jałmużna?
– W skrócie można
powiedzieć, że jest naszą ofiarą, darem, poprzez który wyrażamy naszą miłość do
bliźnich w potrzebie. Trzeba pamiętać, że nie każdy datek, nie każde wsparcie
ubogich jest jałmużną. Czasami bywa gestem upokarzającym, zabarwionym pychą,
sposobem szukania poklasku. O jałmużnie możemy mówić tylko wtedy, gdy
zaangażowane są nie tylko nasze ręce, ale przede wszystkim nasze miłosierne
serce. Tak więc jałmużna to sposób przychodzenia ubogim z pomocą. Kościół zna
różne formy jałmużny. Najprostszą jest finansowy bądź materialny datek. Ale
można również czynić jałmużnę duchową. Jest ona równie ważna i potrzebna jak
materialne wsparcie. Największą biedą człowieka współczesnego jest brak Boga,
samotność, poczucie odrzucenia, pustki życiowej. Takiej biedzie można zaradzić
przez jałmużnę duchową. Jest nią modlitwa, serdeczna rozmowa, cierpliwe
wysłuchanie, jednym słowem – obecność. Bliskość. Jałmużną będzie również
bezinteresownie wykonana przez nas praca. Czasem przysługa. W jałmużnie nie tyle
liczy się forma, ile treść. Jeśli coś, co czynimy dla bliźniego w potrzebie,
jest zabarwione naszą miłością, jeśli wypływa z serca – jest jałmużną w sensie
chrześcijańskim.

Pod jakim hasłem przebiegać będzie akcja tegorocznej Jałmużny
Wielkopostnej organizowanej przez Caritas?

– Tegoroczne hasło brzmi
„Bądźmy świadkami Miłości”. Chcemy przypomnieć prawdę, że Bóg, który jest
źródłem i pełnią miłości, chce, byśmy byli jej świadkami w świecie. W tym roku
pragniemy mówić o bardzo ważnym problemie społecznym, jakim jest samotność wielu
osób starszych. Nie wszyscy bowiem w ostatnich latach swego życia otoczeni są
najbliższymi, nie wszyscy spotykają się z akceptacją i życzliwością. Wielu
seniorów żyje w opuszczeniu, w poczuciu nieprzydatności czy bycia ciężarem. Przy
okazji Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom mówiliśmy o sierotach, o
eurosierotach, o ubóstwie dzieci. Teraz przypominamy o „sieroctwie” osób
starszych, o tym, że starość często powiązana jest z biedą, z zawężeniem relacji
międzyosobowych, jeśli nawet nie z wykluczeniem społecznym. Często ludzie starsi
nie mają odwagi, by podtrzymywać więzi czy tworzyć nowe. Ze względu na swój
wiek, problemy zdrowotne i ograniczenia fizyczno-umysłowe wielu seniorów żyje z
przeświadczeniem, „iż starość się Panu Bogu nie udała”. A to nieprawda. Widzimy,
że współczesny świat, ten, który w sposób szczególny promowany jest w mediach,
to świat ludzi młodych, silnych, pięknych i bogatych. Natomiast osoby starsze,
schorowane, wymagające opieki czy pomocy materialnej nie odnajdują się w nim.
Starość jest tematem tabu. I właśnie przy okazji Jałmużny Wielkopostnej chcemy
przypomnieć dzieciom i dorosłym, że naszą jałmużną może być „dar serca”
ofiarowany osobie starszej. Nie trzeba koniecznie udawać się do hospicjum,
szpitala, domu opieki społecznej czy domu dziennego pobytu dla seniorów, by
pomagać starszym. Wystarczy rozejrzeć się wokół. Blisko nas, w sąsiedztwie,
mieszkają osoby starsze i osamotnione, które nie mają się do kogo odezwać,
poprosić o pomoc. W małych środowiskach, na wsiach, w miasteczkach przetrwała
jakaś ogromna chrześcijańska solidarność między pokoleniami i osoby starsze
wciąż są zauważane, szanowane, traktowane z delikatnością i serdecznością.
Uczestniczą w życiu społeczności lokalnej. O wiele gorzej jest w dużych
miastach, gdzie relacje są anonimowe, gdzie ludzie żyją zamknięci we własnych
światach.
Caritas chce w Wielkim Poście przypomnieć, że istnieje właśnie
jałmużna duchowa, którą jest pomoc osobom starszym. Zakończę słowami z Mądrości
Syracha: „Dobroczynność jest jak raj we wszystko obfitujący, a jałmużna trwa na
wieki” (Syr 40, 17). A zatem praktykujmy ją.
Chcemy także zaangażować
wspólnoty parafialne, żeby zauważyły osoby starsze. Często są one obecne w
kościele na Mszy św., a potem znikają. Chcemy zachęcić parafie, by zorganizowały
dla tych osób świetlice, miejsca spotkań, gdzie nie tylko staruszkowie, ale
wszystkie pokolenia będą ze sobą rozmawiały.

Na jakie cele przeznaczone zostaną środki zebrane podczas Jałmużny
Wielkopostnej?

– Środki, które zbierzemy, tradycyjnie zostaną
przeznaczone na leczenie, rehabilitację dzieci i dorosłych. W ubiegłym roku
dofinansowaliśmy operacje, sprzęt rehabilitacyjny, turnusy rehabilitacyjne,
kupowaliśmy lekarstwa i specjalistyczną żywość. Najczęściej zgłaszają się do nas
ludzie z prośbą o pomoc dla osób z porażeniem mózgowym, nowotworami,
cukrzycą.
W ubiegłym roku Caritas Polska dofinansowała 33 dzieci kwotą 123
tys., a Caritas diecezjalne blisko 4,5 tys. osób kwotą ponad 7 mln złotych.
Muszę tu jednak od razu wyjaśniać, że pieniądze na ten projekt nie pochodziły
tylko z jałmużny wielkopostnej, ale także z innych inicjatyw, jak choćby
charytatywnych SMS-ów oraz ofiar wiernych na ten cel.

Do kogo skierowana jest propozycja Jałmużny
Wielkopostnej?

– Przede wszystkim do dzieci i młodzieży szkolnej.
Chcielibyśmy nią jednak zainteresować również dorosłych.
Jeśli chodzi o
dzieci i młodzież, to jałmużna wielkopostna ma swój aspekt wychowawczy. Chcemy,
aby w świadomości młodego pokolenia to dziwne i staroświecko brzmiące słowo
„jałmużna” nie kojarzyło się z litością, ale z miłością.
Chcielibyśmy, aby w
dzieło Jałmużny Wielkopostnej zaangażowali się całym sercem dorośli. Dzieci mogą
odmawiać sobie słodyczy, rozrywek. Dorośli również mogą oszczędzać i odkładać
pieniądze, aby wesprzeć rehabilitację dzieci i młodzieży.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj