Droga Krzyżowa
1 WYROK
A oni krzyczeli: „Precz! Precz! Ukrzyżuj Go!” (J 19, 15)
Przeciwnikami Jezusa kierowała nienawiść.
Najbardziej zawzięci byli członkowie Sanhedrynu.
Aby uzyskać wyrok śmierci,
musieli tylko w odpowiedni sposób sformułować oskarżenie.
Przemilczano więc zarzut religijny,
a wysunięto polityczny…
Piłat był świadomy tej gry.
Wiedział doskonale, że oskarżenie wynika z zawiści
i chęci pozbycia się politycznego konkurenta.
Chciał ocalić Jezusa,
ale nie chciał się samemu narażać…
2 KRZYŻ
A On sam dźwigając krzyż,
wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki,
które po hebrajsku nazywa się Golgota… (J 19, 17)
Piłat wiedział, że Jezus jest niewinny.
Mógł Go uwolnić
i niewiele brakowało, by to zrobił.
Wystarczyło jednak, że żydowscy przywódcy postraszyli go,
iż o wszystkim doniosą cesarzowi…
Troska o własny „stołek”
zwyciężyła ze sprawiedliwością i zdrowym rozsądkiem.
Ten „wielki” namiestnik
po prostu przestraszył się starszyzny Izraela
i postanowił w końcu wydać Jezusa na ukrzyżowanie…
Niewinny skazany został na śmierć.
Tak jak żądali tego „eksperci” ludu…
3 PIERWSZY UPADEK
Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi,
Mąż boleści, oswojony z cierpieniem. (Iz 53, 3)
Na Golgotę oprawcy poprowadzili Skazańca najdłuższą drogą,
przez najbardziej uczęszczane ulice,
aby wyrok śmierci był znany jak największym rzeszom
i aby działał odstraszająco…
Wystawiony na szyderstwa gawiedzi,
szedł powoli, pochylony od ciężaru.
W którymś momencie Krzyż przygniótł Go do ziemi…
– I to ma być król? – pytali przechodnie,
widząc, jak wycieńczony upada pod ciężarem niesprawiedliwości…
4 MATKA
A Twoją duszę miecz przeniknie,
aby na jaw wyszły zamysły serc wielu… (Łk 2, 35)
Maryja.
Matka Nieustającej Pomocy.
Obecna w każdym momencie,
w którym historia życia zmienia kierunek…
Nie mogła ulżyć Jego cierpieniu.
Nie mogła zdjąć z Niego Krzyża.
Ale na tej trudnej drodze była z Nim.
A Jej obecność stała się znakiem,
że to cierpienie nie jest daremne.
I że prowadzi do zwycięstwa…
5 SZYMON Z CYRENY
…i włożyli na niego krzyż,
aby go niósł za Jezusem. (Łk 23, 26)
Oprawcy byli bezlitośni.
Dla nich jakakolwiek pomoc w niesieniu Krzyża
była rzeczą zbyt poniżającą…
A Szymon z Cyreny
być może nie wiedział nawet, o co chodzi.
Z pewnością nie szukał tego Krzyża.
Jednak pomógł nieść Krzyż Jezusa…
Oto solidarność.
Jeden z drugim.
Nigdy jeden przeciw drugiemu.
Oto Miłość.
Ona jest największą Mądrością
i bez niej nie można
jasno oceniać rzeczywistości i rozpoznawać Prawdy…
6 WERONIKA
…jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa,
wzgardzony tak, iż mieliśmy go za nic… (Iz 53, 3)
Wzruszył ją widok pobitego, osłabionego
i przygniecionego ciężarem Krzyża Skazańca.
Odważnie przycisnęła się przez tłum
i nie oglądając się na nikogo,
swoją chustą otarła Jego zakrwawioną twarz,
choć wcale nie musiała „zawracać tym sobie głowy”…
Najtrudniej cierpieć
w bolesnej ciszy osamotnienia…
Najtrudniej cierpieć wśród ludzi
pozbawionych „wyobraźni miłosierdzia”…
Tylko człowiek zdolny jest do tego,
by pozostawić drugiego człowieka bez Miłości.
I każdy problem społeczny wynika
z tego samego powodu: braku Miłości.
7 DRUGI UPADEK
…a myśmy Go za skazańca uznali,
chłostanego przez Boga i zdeptanego… (Iz 53, 4)
Podążający na miejsce egzekucji Skazaniec,
nieustannie narażony był na kpiny i szyderstwa
podburzonej przez faryzeuszy gawiedzi…
Pośród wrzasku, plucia i bicia upadł po raz drugi.
Potworne widowisko.
Po co to wszystko?
Po co tyle cierpienia?
Wszyscy cierpimy z powodu ludzkiej nieprawości.
Wszyscy cierpimy z powodu ludzkiej pychy,
która każe nam wierzyć,
że człowiek jest bogiem,
że sam siebie stworzył
i że może robić wszystko,
co mu się podoba…
8 PŁACZĄCE NIEWIASTY
Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną;
płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! (Łk 23, 27-28)
Jakoś tak się dziwnie składa,
że wśród tych, co współczują,
nikt nie chce przyjąć odpowiedzialności
za tę wielką niesprawiedliwość…
Jakoś tak się dziwnie składa,
że często pod przykrywką żalu
wciąż tkwi egoizm, chciwość,
pycha, zazdrość, brutalność,
niesprawiedliwość, nienawiść i przemoc…
9 TRZECI UPADEK
…przebity za nasze grzechy,
zdruzgotany za nasze winy. (Iz 53, 5)
Siły Jezusa były wyczerpane
wielokrotnymi przesłuchaniami,
okrutnym biczowaniem i koronowaniem cierniem…
Wszechmogący Bóg,
odwieczna Mądrość i Miłość,
Ten, który uzdrawiał chorych,
sam znalazł się w stanie skrajnego wyczerpania…
Ten, który pocieszał strapionych
i przywracał wzrok ociemniałym,
kolejny raz upadł pod ciężarem ludzkiej nieprawości…
Myśleli, że ten broczący krwią strzęp ludzki
już się nie podniesie.
Myśleli, że nie da rady…
Ale On ostatkiem sił wziął znowu Krzyż, by iść dalej…
10 OBNAŻENIE
…jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa,
wzgardzony tak, iż mieliśmy go za nic… (Iz 53, 3)
Taka jest cena odwagi,
która pozwalała wytknąć faryzeuszom
ich fałsz, obłudę i nieuczciwość…
Taka jest cena wierności prawdzie…
Czy możliwe jest jeszcze większe upokorzenie?
To musiało zaboleć bardziej niż wszystkie upadki.
A jednak zgodził się pozostać bezsilnym…
Nie zmienił się w ostatniej chwili,
by ratować własną skórę.
Dotrzymał wierności prawdzie.
Dotrzymał wierności swemu powołaniu.
Dotrzymał wierności człowiekowi…
11 EGZEKUCJA
Jak wielu osłupiało na Jego widok
– tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd
i postać Jego była niepodobna do ludzi… (Iz 52, 14)
Ukrzyżowanie było karą niewolników.
Była to kara tak nieludzka,
że budziła obrzydzenie
nawet u twardych rzymskich żołnierzy.
Wzburzony tłum,
oprawcy wbijający gwoździe…
Na Golgocie zostało zakwestionowane
prawo ludzkiej godności,
którego źródłem jest Miłość Boga do człowieka…
Ale na Golgocie
Miłość zwyciężyła swoich oprawców.
Jako znak tego zwycięstwa pozostawiła nam Krzyż
– niemy protest przeciw egoizmowi,
nienawiści i okrucieństwu…
12 ŚMIERĆ
Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie
drwili między sobą i mówili:
„Innych wybawiał, siebie nie może wybawić.
Mesjasz, król Izraela,
niechże teraz zejdzie z krzyża,
żebyśmy widzieli i uwierzyli”. (Mk 15, 31-32)
Rozciągnięty na Krzyżu,
doprowadzony do stanu ostatecznego wyczerpania,
narażony w swym bólu na spojrzenia wszystkich obecnych…
Okrutny to wyrok.
Ale faryzeusze nie stracili dobrego humoru:
niech zejdzie z Krzyża
i w ten sposób dowiedzie swojej niewinności…
Myśleli, że to już koniec –
koniec kłopotów żydowskich polityków,
koniec wątpliwości Piłata,
koniec zmartwień dla faryzeuszy…
Zaprawdę, straszna jest „wolność” człowieka,
podszyta pogardą wobec ludzkiego życia –
parodia sprawiedliwości,
tchórzliwa wobec wrzasku tłumu…
13 ZDJĘCIE Z KRZYŻA
Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef,
członek Wysokiej Rady.
Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. (Łk 23, 50)
Wykonało się.
Po ukrzyżowaniu Jezusa
Jego uczniowie byli przerażeni.
Spodziewali się przecież czegoś zupełnie innego.
Być może wyobrażali sobie,
że Mesjasz pojawi się z wojskiem anielskim,
że zmiażdży swoich nieprzyjaciół…
Zawiedli nawet najbliżsi uczniowie,
skrywając swe sympatie wobec Jezusa,
a nawet się Go zapierając…
I oto pojawił się Józef z Arymatei.
Udając się do Piłata z prośbą o Ciało Jezusa,
okazał wielką odwagę.
Stając po stronie Skazanego przez rzymskiego prokuratora
naraził się okupantom.
Naraził się swoim kolegom z Sanhedrynu,
którzy wydali na Chrystusa wyrok.
A biorąc udział w Jego pogrzebie,
naraził się wszystkim ortodoksyjnym Żydom,
pragnąc im dowieść, że nie mieli racji…
Oto odwaga.
14 GRÓB
Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno
i złożył w swoim nowym grobie,
który kazał wykuć w skale… (Mt 27, 59-60)
Złożony do grobu.
Grób zasunięty głazem i opieczętowany.
Nadto uzbrojeni strażnicy…
Koniec z Nim.
Wydawać by się mogło, że to już koniec.
Wydawać by się mogło, że wszystko stracone…
A jednak to nie będzie koniec.
Dopiero teraz wszystko naprawdę się zacznie.
Dopiero teraz wszystko będzie możliwe.
Bo Chrystus pokona śmierć
i trzeciego dnia zmartwychwstanie.
Nie byłoby jednak zmartwychwstania,
gdyby nie było Krzyża…
