Brakuje wszystkiego, a UE nakłada embargo…
Z ks. Stanisławem Skuzą SAC, rektorem sanktuarium Matki Bożej Królowej
Pokoju w stolicy Wybrzeża Kości Słoniowej – Jamusukro, rozmawia Małgorzata
Bochenek
Podczas naszej ostatniej rozmowy o jamusukryjskiej bazylice wspominał Ksiądz
jedynie o niepokojach na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Teraz jednak sytuacja z dnia
na dzień staje się coraz trudniejsza. Jakie są przyczyny tego kryzysu, który
stopniowo przeradza się w wojnę domową?
– Sytuacja faktycznie zmienia się z dnia na dzień i z dnia na dzień jest coraz
dramatyczniejsza. Na skutek wyborów prezydenckich, które odbyły się pod koniec
zeszłego roku, dwaj kandydaci, którzy doszli do drugiej tury – Alassane Ouattara
oraz były prezydent Laurent Gbagbo, zostali zaprzysiężeni jako prezydenci kraju.
Ouattara został uznany za zwycięzcę przez niezależną komisję wyborczą i
premiera, Laurenta Gbagbo poparła natomiast rada konstytucyjna oraz Narodowe
Siły Zbrojne Wybrzeża Kości Słoniowej. Sytuacja ta spowodowała podział
polityczny i społeczny, jest przyczyną napięć i starć między narodowymi siłami
zbrojnymi a siłami związanymi z Alassane´em Ouattarą. Dramatyzm sytuacji
pogłębia fakt, że Unia Europejska nałożyła embargo na ten afrykański kraj;
dotyczy ono podstawowych środków do życia, w tym leków! Wszystkie filie banków
zachodnioeuropejskich i amerykańskich zostały zamknięte bez uprzedzenia
klientów, a Ouattara wezwał do zablokowania przez wspólnoty międzynarodowe
eksportu kakao i kawy.
Bardzo wielu ludzi z obawy o własne życie ucieka do sąsiedniej Liberii oraz
na zachód kraju w region Duékoué. Ludzie szukają schronienia również w misjach
katolickich…
– Uciekinierzy napotykają na bardzo duże trudności. Dziesiątki tysięcy osób
głoduje, nie ma dostępu do leków. Ludzie umierają z wycieńczenia. W Tiébissou
tylko w zeszłym tygodniu, w dniu, w którym tam byłem, na skutek chorób zmarły
cztery osoby. W parafii św. Ambrożego w Abidżanie, stolicy ekonomicznej kraju,
również w zeszłym tygodniu kobieta, która tam się schroniła, zmarła zaraz po
urodzeniu bliźniąt. Zmarła, bo nie było leków!
Wobec tego cierpienia Kościół katolicki organizuje pomoc dla uciekinierów.
Caritas jest przeciążona potrzebami, więc wierni sami próbują pomagać rodakom,
którzy są w gorszej sytuacji niż oni.
Taka pomoc organizowana jest m.in. w stolicy kraju Jamusukro. Przygotowaliśmy
konwój z żywnością i środkami potrzebnymi do życia, który trafił do Duékoué,
gdzie gromadzą się uciekający ludzie. Obecnie wierni z Jamusukro chcą pomóc
uciekinierom z Tiébissou, miasta położonego 50 km od stolicy.
Teraz akurat rzesze ludzi opuszczają Abidżan ze względu na prowadzone tam walki
i tragiczną wręcz sytuację. W ostatnich dniach widziałem nieprzebrane rzesze
ludzi, którym udało się dostać do Jamusukro i którzy szukają środków transportu,
by dotrzeć do wiosek w środkowej części kraju, gdzie – jak przypuszczam – mają
jakieś rodziny. Siedzą z bagażami na obrzeżach dróg, najczęściej przy stacjach
paliwowych i przy dworcach, czekając na miejsce w którymś z busików jadących w
kierunku wiosek.
Bazylika w Jamusukro, którą opiekuje się Wspólnota Ojców Pallotynów związana
z prowincją polską Chrystusa Króla w Warszawie, pomaga, ale również doświadcza
konsekwencji tego kryzysu. Jak to przekłada się na jej funkcjonowanie?
– Liczba pielgrzymów drastycznie zmalała. Sytuacja ekonomiczna zmusiła nas do
zmniejszenia bazy zatrudnionych. Jednak pamiętając o tym, że misją bazyliki jest
apostolat pokoju, nieustannie błagamy Boga o przywrócenie pokoju. W ubiegłym
tygodniu blisko 10 tys. młodych ludzi przybyło w dorocznej tygodniowej
pielgrzymce. Warto przypomnieć, że powstanie tutejszej bazyliki jest świadectwem
wiary jej budowniczego. Tę najwyższą na świecie bazylikę (158 m) ufundował
pierwszy prezydent Wybrzeża Kości Słoniowej Félix Houphet-Boigny. Trzeba też
wspomnieć, że świątynię tę konsekrował Ojciec Święty Jan Paweł II.
Czy Kościół katolicki uczestniczy w jakiś sposób w mediacjach mających na
celu wyjście tego kraju z kryzysu?
– Zanim Unia Europejska nałożyła embargo, nim doszło do podziału kraju, jeszcze
przed wyborami biskupi iworyjscy formułowali odezwy, apelowali o pokój. Kolejny
apel wystosowali 3 stycznia br., już po mediacjach z dwoma zaprzysiężonymi
prezydentami, których starali się przekonać, aby skoncentrowali się na sposobie
pokojowego wyjścia z kryzysu. Przewodniczący Episkopatu ks. bp Joseph Aké
skierował również apel do społeczności iworyjskiej o wiele mówiącym tytule:
"Chrześcijanie z Wybrzeża Kości Słoniowej, przynieśmy naszemu krajowi pokój". W
odezwie zapraszał wszystkich chrześcijan, aby na spokojnie przeanalizowali
przyczyny konfliktu, próbowali dotrzeć do jego źródeł, by sobie z tą sytuacją
poradzić i móc rozpocząć odbudowę iworyjskiego społeczeństwa. Wezwał do dawania
świadectwa i przykładu poprzez eliminację ze wzajemnych relacji wszystkiego, co
wynika z zazdrości, złości, nienawiści, zemsty. Apelował, by skupili się na
spokojnej konfrontacji opinii w atmosferze wzajemnego poszanowania i szacunku.
Ksiądz arcybiskup Ambroise Madtha, nuncjusz apostolski, mówiąc, że świat
zapomniał o Wybrzeżu Kości Słoniowej, poruszył przede wszystkim kwestię embarga
nałożonego na leki…
– Starcia pomiędzy frakcjami obu prezydentów stały się przyczyną rzeczywistego
kryzysu humanitarnego. Uciekinierzy potrzebują wszystkiego, są opuszczeni,
zabrali ze sobą jedynie ubrania dla dzieci, nie mają ani jedzenia, ani leków.
Unia Europejska nałożyła embargo w sytuacji, kiedy w kraju panuje bardzo trudna
sytuacja humanitarna, rozprzestrzeniają się liczne choroby, w tym cholera,
malaria. Z dnia na dzień sytuacja się pogarsza, trudności dotyczą wszystkich
wymiarów życia.
Jamusukro jest jednym z pięciu miast świata, które w wieczór poprzedzający
beatyfikację Jana Pawła II mają połączyć się za pośrednictwem telemostu. Czy
myśli Ksiądz, że będzie to możliwe?
– W aktualnej sytuacji taki telemost jest nierealny, ponieważ sytuacja wojny
domowej, która ogarnia kraj, nie pozwala na realizację takiego przedsięwzięcia.
Poza tym nie mamy na to teraz środków materialnych. Jeśli idzie o beatyfikację
Jana Pawła II, to 1 maja w naszej bazylice zorganizowane zostaną z tej okazji
modlitwy, procesja i specjalna Msza św. z bardzo uroczystą oprawą.
Dziękuję za rozmowę.
