Upamiętnienie gen.”Warszyca”
1 marca, już po raz piąty, obchodzić będziemy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. W tym czasie wspominamy żołnierzy powojennego powstania antykomunistycznego, bohaterów którzy walczyli o wolną, niepodległą Polskę.
W czwartek w łódzkiej Archikatedrze odbyły się uroczystości upamiętniające rocznicę śmierci generała Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”. 19 lutego 1947 roku na legendarnym dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego wykonano wyrok śmierci.
Generał Stanisław Sojczyński urodził się w 1910 roku w Rzejowicach, w powiecie radomszczańskim.
– Był zwykłym człowiekiem, nauczycielem języka polskiego. Chciał uczyć młodzież, ale sytuacja zmusiła, jako patriotę, do wstąpienia do wojska i obrony Ojczyzny – powiedział Piotr Wojciechowski ze Stowarzyszenia Kompania BRUS.
„Warszyc” to jedna ze sztandarowych postaci polskiego podziemia powojennego. Po wojnie dowodzone przez niego oddziały partyzanckie rozlokowane na terenie województwa łódzkiego liczyły ponad trzy tysiące żołnierzy. Do ich zadań należała ochrona społeczeństwa i żołnierzy podziemia przed komunistycznym terrorem.
– To są nasi polscy żołnierze, żołnierze niepodległości, którzy w sposób wyjątkowo drastyczny, brutalny zostali potraktowani przez komunistów, przeszli skrajnie ciężkie śledztwo, byli skazywani przez kapturowe, krzywoprzysiężne sądy komunistyczne. Potem, w wielu przypadkach, spotkał ich strzał w tył głowy – powiedział Tadeusz Płużański, historyk.
Generała Stanisława Sojczyńskiego zamordowano 19 lutego 1947 roku na miejscu straceń na poligonie Brus. Od 2008 roku na tym terenie poszukują miejsca pochówku „Warszyca”.
– Szukamy grobu „Warszyca” niestety bez sukcesu, ale pamiętajmy o tym, że teren poligonu to 150 hektarów, a szukamy mogiły dwuosobowej. Można więc sobie wyobrazić jak wygląda dwuosobowa mogiła w wymiarach dwa na metr, na 150 hektarach – powiedział dr Piotr Nowakowski, kierujący pracami archeologiczno-ekshumacyjnymi na Brusie.
Jednak podczas poszukiwań ciała generała Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” znaleziono masowe mogiły. To jedno z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie razem leżą zabici przez Niemców, Sowietów i oprawców komunistycznych.
– Co prawda tylko cztery osoby zostały zidentyfikowane, ale znaleziono szczątki stu piętnastu osób – powiedziała Anna Skopińska, redaktor łódzkiej „Niedzieli”.
Dzięki działalności historyków żołnierze wyklęci wreszcie przechodzą do świadomości społecznej. Jednak wciąż opornie w uczczenie ich pamięci włączają się instytucje państwowe i samorządowe.
TV Trwam News
