Nakaz wskazywania kierującego pojazdem
Karanie właściciela pojazdu za niewskazanie kierującego, który popełnił wykroczenie drogowe jest zgodne z Konstytucją – uznał Trybunał Konstytucyjny. Chodzi o przypadki zarejestrowania przekroczenia prędkości przez fotoradar. Zdania odrębne do wyroku zgłosiło trzech sędziów Trybunału.
Żądanie wskazania osoby kierującej pojazdem pod groźbą grzywny to w istocie żądanie denuncjacji, a to może dotyczyć tylko najpoważniejszych przestępstw – tak uważa lubelski Sąd Rejonowy, który zadał Trybunałowi pytanie o konstytucyjność przepisu. Sprawę rozpatrywał TK w pełnym składzie.
Trybunał uznał, że przepis jest konstytucyjny. Właściciel pojazdu, który nie wskaże osoby popełnia odrębne wykroczenie i może bronić się przed sądem. Ponadto sankcje nie są zbyt dotkliwe a za to skuteczne.
Zdanie odrębne złożyło trzech sędziów trybunału, według których po kilku miesiącach często niemożliwe jest ustalenie kto kierował autem.
Choć właściciele narzekają na przepis, nakazujący zgłaszanie kierowcy, to wielu go wykorzystuje. Chcąc uniknąć mandatu i punktów karnych właściciele auta nie zgłaszają, kto kierował i płacą grzywnę. W ten sposób niemal 40 proc. sprawców przekroczenia prędkości unika kary. NIK wskazuje, że system fotoradarów jest nieskuteczny i niespójny. W latach 2011-2013 anulowano ponad połowę zdjęć – dotyczyło to m.in. aut na zagranicznych numerach.
TV Trwam News
