Rząd ucieka przed odpowiedzialnością

Wypowiedź dla Radia Maryja sen. Bolesława Piechy z PiS, byłego wiceministra zdrowia

Mogliśmy się spodziewać, że KE pozwie Polskę do Trybunału Sprawiedliwości za niewdrożenie dyrektywy o tkankach i komórkach ludzkich. Jako członkowie unii powinniśmy przestrzegać zapisów w aktach prawnych, które powstają w UE. Nikt w niej nie rozstrzyga, czy mamy postępować tak czy inaczej. Trzeba mieć cywilną odwagę, żeby zadecydować, czy jesteśmy za czy przeciw sprawom związanym z in vitro.

W Sejmie w ciągu ostatnich 5 lat złożono wiele projektów dotyczących regulacji tej sprawy. Koalicja rządowa ich nie podnosi i blokuje wszystkie sprawy z tym związane. W czwartek będziemy mieli czytanie dotyczące tzw. aborcji eugenicznej. Ciekawe, jak się będzie zachowywała większość sejmowa – czy przypadkiem nie odeśle tego do jakiejś komisji. To są, niestety, konsekwencje finansowe braku moralnej i etycznej uwagi części polskich posłów, a zwłaszcza kierownictwa PO.

Rząd polski poinformował, że nie ma odpowiedniej ustawy na wdrożenie unijnej dyrektywy i musi to uregulować. To jest chowanie głowy w piasek. Rząd boi się dyskusji na tematy etyczne. Po prostu chce być bliżej przepisów unijnych, niż cała Europa. Tusk tylko czeka, żeby móc zliberalizować ustawę aborcyjną, pozwolić na małżeństwa gejowskie, na adopcje dzieci, bo chce być  Europejczykiem. Niestety, Polacy tak nie myślą. Polacy mają swoje racje, a posłowie powinni – po pierwsze – je szanować, a po drugie – z otwartą przyłbicą startować do każdej dyskusji. Nie robią tego, bo część posłów Platformy Obywatelskiej, po prostu, boi się dyskusji. Nie ma własnego zdania,albo reprezentuje postawę faryzeuszy – głowy posypanej popiołem, a jak trzeba dać świadectwo to już gorzej.

Tymczasem żyjemy w czasach, kiedy oprócz kryzysu i wielkich wyzwań cywilizacyjnych, mamy również wyzwania moralne i etyczne. Nie powinniśmy, jako posłowie, jako Polska, od tych problemów uciekać. Powinniśmy dać jasny sygnał Europie, że w Polsce sprawy liberalizacji spraw związanych z życiem nie przejdą.

Brak jasnej postawy na arenie międzynarodowej stawia Polskę w złym świetle. Jesteśmy przedmiotem niesamowitych ataków z różnych stron. Środowiska gejowskie, liberalne odczytują zachowanie Tuska jako „ mruganie okiem „ do Europejczyków. Widzą go jako człowieka, który jest europejski, ale znikąd nie ma pomocy. Nie pomaga mu hierarchia kościelna, stanowisko Kościoła, nauczanie papieskie. Tyle tylko, że pan premier nie ma odwagi na forum zaakcentować i wyartykułować swoich poglądów. Niech wreszcie powie, że jest liberałem, a nie gra roli faryzeusza. Zobaczymy, ilu posłów PO poprze jego poglądy.

sen.  Bolesław Piecha z PiS, były wiceminister zdrowia

drukuj