fot. twitter.com

KE wypłaciła Ukrainie 2,9 mld euro na wsparcie budżetu i realizację reform

Komisja Europejska wypłaciła Ukrainie 2,9 mld euro na wsparcie budżetu i realizację reform – poinformowała w piątek rzeczniczka KE, Paula Pinho. Komisja zapewniła też, że środki przewidziane do wypłaty do końca roku wystarczą na pokrycie potrzeb budżetowych i obronnych Ukrainy w 2026 roku.

Państwa członkowskie zatwierdziły wypłatę środków dla Kijowa przed tygodniem, w czwartek. To ósma wypłata w ramach Instrumentu na rzecz Ukrainy (ang. Ukraine Facility), głównego unijnego instrumentu finansowania odbudowy i reform tego państwa i jego przygotowań do członkostwa w UE.

Łączne wsparcie wypłacone w ramach tzw. Planu Ukrainy, czyli przygotowanej przez Kijów mapy drogowej reform i inwestycji, przekroczyło wraz z najnowszą transzą 32 mld euro.

Po raz pierwszy część wypłaty – 800 mln euro – pochodzi z wartej 90 mld euro pożyczki, którą UE przeznaczyła na potrzeby Ukrainy w latach 2026-27. Z całej pożyczki 60 mld euro ma służyć wzmocnieniu zdolności obronnych i przemysłu obronnego Ukrainy, a 30 mld euro – wsparciu jej budżetu.

„W czasie, gdy Ukraina broni się przed rosyjską agresją, kontynuuje również kompleksowe reformy w ramach Planu Ukrainy. Dzisiejszą wypłatą pomagamy chronić stabilność finansową Ukrainy” – powiedziała przewodnicząca KE, Ursula von der Leyen.

Wypłata była uzależniona od przeprowadzenia przez Kijów uzgodnionych z UE reform, m.in. w wymiarze sprawiedliwości, energetyce, transporcie, rolnictwie i sektorze finansowym.

KE poinformowała, że do końca 2026 r. Ukraina może otrzymać jeszcze 33,7 mld euro. Z tej kwoty 29,3 mld euro pochodzi z unijnej pożyczki o wartości 90 mld euro, z czego 16,6 mld euro ma trafić na przemysł obronny, a 12,7 mld euro na wsparcie budżetu państwa. Pozostałe 4,4 mld euro to wsparcie budżetowe z Instrumentu na rzecz Ukrainy.

Kwestia dostępnych środków wywołała w piątek dyskusję podczas konferencji prasowej KE. Dziennikarze pytali, co stało się ze zgłaszaną wcześniej przez prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, luką w finansowaniu potrzeb obronnych w wysokości 27 mld dolarów. Komisja odpowiedziała, że sama nigdy nie potwierdziła istnienia takiej luki i dopiero wspólnie z władzami Ukrainy analizowała jej potrzeby.

Rzeczniczka KE, Paula Pinho, przyznała, że do spotkania przedstawicieli KE i ukraińskiego rządu doszło w środę, a po spotkaniu obie strony uznały, że pieniądze przewidziane obecnie do wypłaty wystarczą na pokrycie potrzeb Ukrainy do końca 2026 roku.

Pytany, dlaczego zgłaszana wcześniej przez stronę ukraińską luka finansowa „już nie występuje”, rzecznik KE ds. gospodarczych i budżetowych, Balazs Ujvari, odpowiedział jedynie, że to pytanie do ukraińskiego rządu.

„Z ulgą przyjęliśmy informację, że na ten rok nie ma luki finansowej” – uciął rzecznik.

Rzecznicy zapytani zostali także o zarzuty korupcyjne na Ukrainie, w tym w otoczeniu Zełenskiego, i o to, czy KE w związku z tym zwiększyła kontrolę nad wykorzystaniem unijnych pieniędzy. W odpowiedzi KE podkreśliła, że wsparcie jest obwarowane konkretnymi warunkami, a UE dysponuje instrumentami pozwalającymi badać ewentualne nieprawidłowości.

W 2027 r. UE planuje udostępnić Ukrainie kolejne 45 mld euro z unijnej pożyczki. Wciąż nie jest jasne, czy środki te będą wystarczające, żeby pokryć potrzeby kraju. Dlatego też KE poinformowała, że rozpoczęła z Kijowem prace nad ustaleniem dodatkowych potrzeb budżetowych i obronnych kraju na przyszły rok. Obie strony mają  spotykać się w tej sprawie co miesiąc.

Prezydent Zełenski podziękował w piątek von der Leyen i państwom UE za wypłatę środków. Ocenił, że jest to „bardzo aktualne wsparcie”, które pomoże zapewnić Ukrainie stabilność makrofinansową i wzmocnić jej zdolności obronne.

Premier Ukrainy, Serhij Korecki, dodał, że środki pomogą Ukrainie pokryć podstawowe wydatki i przeznaczyć więcej pieniędzy na obronność.

PAP

drukuj