fot. PAP/Marcin Obara

Co z polską obronnością?

Wzmacniamy ochronę powietrzną oraz przejścia na wschodniej granicy Polski – poinformował minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz. O wzmacnianiu polskiego bezpieczeństwa szef MON miał rozmawiać z szefem Pentagonu, ale spotkanie zostało odwołane.

Szef Pentagonu, Pete Hegseth, w ostatniej chwili odwołał spotkanie z ministrem obrony narodowej, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Rozmowy w USA miały się odbyć w środę.

– Z uwagi, wydaje się, na wizytę przywódcy Chin – tak wyjaśnił to szef MON.

Można odnieść wrażenie, że sam nie zna powodu. Zapewnił, że zostanie ustalony inny termin, a teraz do Waszyngtonu polecą jego zastępcy. To budzi niepokój – wskazał poseł Prawa i Sprawiedliwości, Andrzej Śliwka.

– Uważam, że to jest sygnał polityczny ze strony Amerykanów, mówiący o tym, żeby ci panowie, którzy niestety zarządzają polskim bezpieczeństwem – mówię niestety, bo nie dorośli do tego – żeby wzięli się do roboty i wreszcie przestali bawić się w politykę, a wzięli odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo – zaznaczył polityk PiS.

Rozmowy w Pentagonie miały dotyczyć m.in. budowy stałej bazy USA w Polsce oraz produkcji lub serwisowania w naszym kraju pocisków do systemu Patriot. Mamy szanse, ale gwarancji nie – wskazał ekspert ds. bezpieczeństwa, Adam Krampichowski.

– Baza serwisowa to zawsze są nowoczesne technologie. Jak są nowoczesne technologie, to musi być zaufanie do tego państwa, do systemów, do bezpieczeństwa informatycznego, do bezpieczeństwa informacji, do bezpieczeństwa tej bazy serwisowej, w sensie takiej fizycznej również – wyjaśnił ekspert.

O serwisowanie pocisków do systemu Patriot zabiegają także Niemcy. Tamtejszy minister obrony spotkał się z szefem Pentagonu w ubiegłym tygodniu. W komunikacie MON o odwołaniu rozmów polskiego ministra w USA uwagę zwraca także jeden akapit.

„Po sygnałach ze strony amerykańskiej, a także po spotkaniu szefów sztabów krajów NATO, niezbędne jest teraz pilne podjęcie nowych działań dotyczących bezpieczeństwa krajów Paktu” – czytamy w komunikacie MON.

Chodzi m.in. o prowokacje ze strony Rosji i bezpieczeństwo granic – wyjaśnił Władysław Kosiniak-Kamysz podczas wizyty na wschodniej granicy Polski.

– Dlatego podjęliśmy wspólne decyzje dotyczące wzmocnienia ochrony powietrznej, jak i wszystkie decyzje związane z odprawą (…) zarówno transportu zbiorowego, autobusów, jak i przede wszystkim tirów – wskazał szef MON.

W obliczu narastającego zagrożenia ze strony Rosji, Rozwój Plus przedstawił propozycje zmian, które mają wzmocnić Wojsko Polskie, jego zdolności obronne i potencjał rażenia. Jednym z jego elementów ma być przebudowa przemysłu zbrojeniowego.

– Jeżeli chcemy dać drugie życie programom takim jak Borsuk czy Piorun, muszą być one wystawione na presję konkurencyjną – wyjaśnił Mateusz Morawiecki.

Model Sił Zbrojnych RP miałby być wzorowany na modelu fińskim, w którym istotną rolę pełni rezerwa.

– Gdybyśmy to przełożyli na polskie realia, moglibyśmy zmobilizować ponad milion osób. To jest, proszę Państwa, miara naszych ambicji, to jest miara potrzeb Rzeczpospolitej Polskiej – mówił Michał Dworczyk, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Stąd także propozycja powszechnych szkoleń wojskowych – miesięczne, dla kobiet i mężczyzn, po ukończeniu szkoły średniej.

– To nie ma nic wspólnego z zasadniczą służbą, którą niektórzy wspominają i która została zawieszona w 2009 roku. To jest nowoczesne szkolenie, które jest dostosowane do współczesnego pola walki, gdzie wchodzi w grę obsługa bezzałogowców zarówno naziemnych, jak i powietrznych, gdzie wchodzi w grę uzyskanie szeregu kompetencji, które się przydadzą zarówno w świecie cywilnym, jak i wojskowym – zaznaczył Michał Dworczyk.

W przyszłym tygodniu klub Rozwój Plus zamierza złożyć w Sejmie projekt obowiązkowego miesięcznego szkolenia dla parlamentarzystów – na poligonie i Akademii Sztuki Wojennej.

TV Trwam News

drukuj