Prof. M. Ryba: Polityka i komentarz polityczny w sensie intelektualnym zeszły całkiem na psy
Premier państwa ma na głowie ceny paliw, ochronę granic, bezpieczeństwo, inflację i zadłużenie państwa polskiego, a zajmuje się wpisami na X i to w sposób karykaturalny, odnosząc się do wypowiedzi Prezydenta. To świadczy jedynie o stanie naszego państwa i o tym, jakich mamy w tej chwili przywódców. Polityka i komentarz polityczny w sensie intelektualnym zeszły całkiem na psy – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca akademicki AKSiM oraz KUL, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
W 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę prezydent Karol Nawrocki uczestniczył w apelu pamięci, złożył wieniec na cmentarzu wojennym we Włodawie oraz wygłosił przemówienie, którego fragmenty ukazały się na platformie X. Jednym z nich był cytat: „Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy; możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej Ojczyzny”.
Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy; możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej Ojczyzny.
– Prezydent RP @NawrockiKn we Włodawie.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) September 17, 2026
Wpis Kancelarii Prezydenta RP opublikowany w mediach społecznościowych wywołał falę komentarzy polityków koalicji rządzącej, którzy zarzucili głowie państwa gotowość do… oddania terytorium Polski.
Panie Prezydencie, proponuję skasować ten wpis. Nie zamierzamy oddać ani skrawka naszego terytorium. https://t.co/LmO66TmWii
— Donald Tusk (@donaldtusk) September 17, 2026
Prezydencie Nawrocki, nie oddamy żadnego terytorium. pic.twitter.com/YxvlnMX5GB
— Włodzimierz Czarzasty 📚📖 (@wlodekczarzasty) September 17, 2026
Odnosząc się do tych ataków, prof. Mieczysław Ryba wskazał na drastyczny spadek poziomu dyskursu publicznego.
– Poziom infantylizmu tych, którzy w ten sposób komentują wypowiedź Prezydenta, przekracza wszelkie granice. Niestety, tak jak już wielokrotnie mówiliśmy, nasza polityka i komentarz polityczny w sensie intelektualnym zeszły całkiem na psy – zaznaczył audycji „Aktualności dnia”.
Politolog wyjaśnił, że wypowiedź zawarta we wpisie ma dwa jasne i oczywiste wymiary historyczno-filozoficzne, których krytycy nie potrafią lub nie chcą zrozumieć.
– Rzecz jest oczywista na dwóch poziomach, czyli z jednej strony mówimy o niepodległości państwowej i ją trzeba bronić, broniliśmy również w 39. roku, a druga kwestia to jest niepodległość duchowa, czyli pewna tożsamość narodowa. O ile niepodległość państwową żeśmy utracili, o tyle tej duchowej nigdy – ani w czasach zaborów, ani w czasach II wojny światowej, ani w czasach komunistycznych. Dzięki temu przetrwaliśmy jako wspólnota i dzięki temu odzyskaliśmy niepodległość. Oczywistym jest, że to państwo jest dla narodu, a nie naród dla państwa. Przecież to państwo jest dla człowieka, a nie człowiek dla państwa. I w tym sensie słowa prezydenta Karola Nawrockiego są bardzo mądre i pokazujące pewną prawidłowość dziejową – podkreślił historyk.
Odnosząc się bezpośrednio do reakcji premiera Donalda Tuska oraz marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że najważniejsi urzędnicy w państwie zamiast zajmować się kluczowymi sprawami Polaków, angażują się w jałowe spory w mediach społecznościowych.
– Czym się premier zajmuje? Dyskusjami na takim poziomie? Premier państwa ma na głowie ceny paliw, ochronę granic, bezpieczeństwo, inflację i zadłużenie państwa polskiego, a zajmuje się wpisami na X i to w sposób karykaturalny, odnosząc się do wypowiedzi Prezydenta. To świadczy jedynie o stanie naszego państwa i o tym, jakich mamy w tej chwili przywódców – powiedział wykładowca akademicki.
Profesor Mieczysław Ryba przestrzegł również przed celowym budowaniem atmosfery paniki i strachu wokół zagrożeń zewnętrznych, co służy jedynie bieżącej grze politycznej.
– Agresja ze strony Rosji zawsze nam groziła w jakimś sensie, i w czasie wojny z Ukrainą też. Natomiast w ostatnim czasie jest to tak przeakcentowane, że nie tyle służy zabezpieczeniu naszej ludności, co wywoływaniu pewnych histerii, a histerie mają być dyskontowane politycznie w sensie skupiania się wokół premiera i rządu. (…) Pamiętajmy, że w sytuacji zagrożeń najgorsza jest panika. Nawet nie sam atak, ale panika. Zwykle chodzi o pewien terror, wywołanie strachu. Tak jak np. w przypadku zamachu terrorystycznego, gdyż jego skutki nie są tylko i wyłącznie polegające na tym, że zniszczono to czy tamto, albo że ileś osób w tym zamachu zginęło, ale chodzi o wywołanie paniki. Dlatego rząd nie powinien wywoływać paniki, tylko uspokajać. Nie powinien generować na scenie politycznej nowych konfliktów, tylko je łagodzić i szukać pewnego porozumienia, po to by pewne kwestie były wspólne, a nie konfliktowe – zaznaczył politolog.
Gość Radia Maryja dodał, że rząd nie powinien marginalizować największej partii opozycyjnej w Prezydium Sejmu, co dziś miało miejsce [czytaj więcej]. „To jest wbrew wszelkim obyczajom we wszystkich państwach demokratycznych na świecie” – kontynuował.
– Mamy do czynienia z pewnym teatrem, który komentujemy i staramy się opisywać rzeczywistość, tak żebyśmy nie uwierzyli w czyjąś propagandę. Pamiętajmy, że cały wysiłek rządu przez ten najbliższy rok będzie się skupiał na tym, żeby uratować swoją władzę – podsumował historyk.
Całość rozmowy z prof. Mieczysławem Rybą dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



