fot. Autorstwa Kapitel - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=154834232

PiS przeciw wyłączeniu Elektrowni Dolna Odra. Pos. M. Gróbarczyk: Słowa Tuska są funta kłaków warte

Politycy Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że rząd igra z bezpieczeństwem energetycznym, wyłączając bloki węglowe w Elektrowni Dolna Odra.

Politycy opozycji przypominają te słowa premiera Donalda Tuska, które padły w Szczecinie w 2014 roku.

– Dzisiaj możemy powiedzieć, że do 2035, przynajmniej w tej perspektywie czasowej, elektrownia Dolna Odra jest bezpieczna – mówił wówczas Donald Tusk, premier RP.

Elektrownia Dolna Odra to w przeszłości cztery bloki węglowe; dwa z nich zostały wyłączone z końcem 2025 roku. Dwa kolejne kończą pracę teraz, co oznacza ostateczne wygaszenie całej elektrowni i redukcję etatów. Historia elektrowni kończy się po ponad 50 latach jej funkcjonowania, dlatego poseł Marek Gróbarczyk z Prawa i Sprawiedliwości mówi, że premier nie dotrzymał słowa danego lata temu mieszkańcom regionu.

– Słowa Tuska są funta kłaków warte – akcentował poseł PiS.

W przyszłości, jak alarmują politycy Prawa i Sprawiedliwości, bloki węglowe w Gryfinie zastąpi inwestycja gazowa.

– Będzie budowana gazówka Siemensa, 600 megawatów za 3 mld złotych. Prawdopodobnie skończy się to znacznie drożej, bo nie było żadnego innego oferenta, tylko jedyna firma – podkreślił Marek Gróbarczyk.

Dla posłów PiS to dowód, że decyzje kluczowe dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego nie zapadają w Warszawie.

– Odnosimy takie wrażenie, że Pomorze Zachodnie ma się stać kolejnym landem albo będzie kolejnym landem niemieckim w przyszłości. Do tego prowadzi polityka „koalicji 13 grudnia” – wyjaśnił Czesław Hoc, poseł, PiS.

Radni Gryfina z Prawa i Sprawiedliwości apelowali do premiera, by elektrownia co najmniej przez dwa lata dalej produkowała energię z węgla.

– Rada Miejska Gryfina wystosowała pismo, uchwałę do premiera Donalda Tusk o pozostawienie zimnej rezerwy w zakładzie Dolnej Odry albo zakładu, który będzie pracował do końca kryzysu gazowego, który nastał w tym czasie na świecie – zaznaczył Zbigniew Waldemar Szmaja, radny PiS w Gryfinie. 

Ceny gazu w Europie rosną ze względu na to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie; gaz jest najdroższy od początku 2023 roku.

TV Trwam News

drukuj