Koniec bezkarnego patostreamingu? Za nowe przepisy grożą 3 lata więzienia

W ten weekend chodzą w życie przepisy penalizujące tzw. patostreaming. Za ich złamanie będzie groziła kara nawet 3 lat pozbawienia wolności.

Zjawisko patostreamingu od lat przybierało na sile. Nowelizacja Kodeksu karnego ma je ukrócić. Przepisy przewidują kary za publiczne rozpowszechnianie w internecie treści przedstawiających popełnienie określonych czynów zabronionych. Chodzi m.in. o poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, a także o przemoc wobec zwierząt.

Ustawę penalizującą patostreaming podpisał prezydent Karol Nawrocki. Jednocześnie zwrócił uwagę, że przepisy nie zawierają m.in. wystarczająco precyzyjnej definicji tego zjawiska. Prezydent podkreślił jednak, że szkodliwe treści publikowane w internecie nie mogą dłużej pozostawać poza regulacjami państwa.

– Zdecydowałem jednak, że niedoskonałość przepisów nie może oznaczać bezczynności wobec przemocy, poniżania człowieka i wykorzystywania dzieci dla internetowej popularności oraz pieniędzy. Przy podejmowaniu decyzji wziąłem pod uwagę m.in. stanowisko przedstawicieli Prezydenckiej Rady Młodzieży. Młodzi ludzie widzą, jak brutalne treści wpływają na ich rówieśników – mówił prezydent.

Karol Nawrocki podkreślał wówczas, że w przyszłości oczekuje od rządu doprecyzowania i udoskonalenia przepisów.

RIRM

drukuj