Dr G. Chocian o powodzi ekspresowej w Głuchołazach: Trudno się uchronić przed tak ekstremalnym zjawiskiem. Władze nie są w stanie zrobić wszystkiego, chociażby się bardzo starały. Ważna jest drożność, planowanie, ale też przewidywanie
Ważne jest planowanie zabudowy. Niestety w Polsce wszędzie mamy zabudowę blisko miejsc, gdzie rzeka może wylać. W terenach górskich i podgórskich są powiedzie błyskawiczne, ponieważ rzeki napełniają się szybko. Trudno się uchronić przed tak ekstremalnym zjawiskiem. Władze nie są w stanie zrobić wszystkiego, chociażby się bardzo starały. Ważna jest drożność, planowanie, ale też przewidywanie. Nie chce usprawiedliwiać samorządów, bo dużo pracy trzeba wykonać przy planowaniu i udrażnianiu systemu kanalizacji, natomiast to był duży opad – mówił dr Grzegorz Chocian, prezes Fundacji Konstruktywnej Ekologii Eco Pro Bono, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Głuchołazy, które jeszcze dobrze pamiętają dramatyczne skutki powodzi z 2024 roku, w poniedziałek ponownie zostały sparaliżowane przez gwałtowną ulewę. Choć tym razem spadło około 38 mm deszczu na m2, to w ciągu zaledwie kilkudziesięciu minut doszło do poważnych podtopień. Co istotne, był to przede wszystkim lokalny, bardzo intensywny opad po polskiej stronie, a nie efekt wezbrania rzek po czeskiej stronie.
– W 2024 roku była potężna klęska i opad atmosferyczny zarówno w Polsce, jak i Czechach wynosił 800mm na m2. W tej chwili opad wynosił 38 mm na m2, a mimo wszystko wystąpiły tak wielkie podtopienia. Na początku pomyślałem, że może był wysoki opad po stronie czeskiej i może z wezbranych rzek ta woda wylała w Głuchołazach. Otóż nie, tym razem był to opad przede wszystkim po stronie polskiej i był lokalny. Nie można mówić, iż to wszystko wina zmian klimatycznych, to raczej była anomalia pogodowa, która wywołała tak duży opad. To tak, jakby przez 20 dni padał regularny i typowy deszcz dla Polski. To spadło w ciągu kilkudziesięciu minut, więc to była anomalia pogodowa. Tutaj niewiele mogłyby pomóc zbiorniki retencyjne czy wały przeciwpowodziowe, tutaj raczej pomóc mogła drożność studzienek i odpowiednie planowanie na przyszłość – powiedział dr Grzegorz Chocian.
Tak gwałtowne zjawiska pokazują, jak ważne jest odpowiednie planowanie zabudowy, szczególnie na terenach górskich i podgórskich, gdzie może dochodzić do powodzi błyskawicznych. Samorządy nie są w stanie całkowicie uchronić mieszkańców przed ekstremalnym opadem, ale drożność kanalizacji, właściwe zagospodarowanie terenu i przewidywanie takich sytuacji mogą znacząco ograniczyć ich skutki. Nie można przy tym całkowicie usprawiedliwiać władz, bo w wielu miejscach wciąż jest dużo do zrobienia.
– Ważne jest planowanie zabudowy. Niestety w Polsce wszędzie mamy zabudowę blisko miejsc, gdzie rzeka może wylać. W terenach górskich i podgórskich są powiedzie błyskawiczne, ponieważ rzeki napełniają się szybko. Trudno się uchronić przed tak ekstremalnym zjawiskiem. Władze nie są w stanie zrobić wszystkiego, chociażby się bardzo starały. Ważna jest drożność, planowanie, ale też przewidywanie. Nie chce usprawiedliwiać samorządów, bo dużo pracy trzeba wykonać przy planowaniu i udrażnianiu systemu kanalizacji, natomiast to był duży opad – akcentował prezes Fundacji Konstruktywnej Ekologii Eco Pro Bono.
Ekstremalne zjawiska pogodowe to problem, z którym mierzy się dziś nie tylko Polska, ale coraz więcej regionów świata. Przyzwyczailiśmy się do klimatu umiarkowanego, jednak coraz częściej pogoda przestaje być „umiarkowana” i przynosi gwałtowne, trudne do przewidzenia zjawiska. Zmienia się również układ frontów atmosferycznych, co sprzyja powstawaniu bardzo dynamicznych i zmiennych sytuacji pogodowych.
– To nie jest problem tylko Polski, on się wszędzie coraz bardziej zaostrza. Przyzwyczailiśmy się, że Polska znajduje się w strefie klimatu umiarkowanego, a on coraz częściej działa nadmiar i nie ma umiaru. Dotychczasowy układ równoleżnikowy frontów atmosferycznych jest coraz bardziej zwichrowany. Zamiast linii wzdłuż równoleżników mamy tasiemkę północ-południe, a to powoduje, iż mamy bardzo dynamiczne i zmienne sytuacje pogodowe – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z dr. Grzegorzem Chocianem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




