Łotwa: zestrzelony w ubiegły piątek dron wleciał do kraju od strony Białorusi
Dron, który został zestrzelony w ubiegły piątek, 14 sierpnia, nieopodal miejscowości Balvi na północnym wschodzie Łotwy, wleciał w przestrzeń powietrzną tego kraju od strony Białorusi – poinformował w poniedziałek portal publicznego nadawcy LSM, powołując się na łotewskiego ministra obrony.
Szef resortu obrony Raivis Melnis przekazał w rozmowie z łotewską telewizją publiczną (LTV), że eksperci nadal badają szczątki odnalezionego bezzałogowca. Choć oficjalnie nie potwierdzono jeszcze pochodzenia maszyny, zdaniem władz w Rydze najprawdopodobniej był to ukraiński dron atakujący cele w Rosji, który zboczył z kursu w wyniku działania rosyjskich systemów walki radioelektronicznej (WRE).
„Ryzyko wlotu dronów istnieje. Ukraina, broniąc się, nadal uderza dronami na terytorium Rosji, podczas gdy Rosja podejmuje środki, by temu przeciwdziałać” – skomentował Melnis, cytowany przez portal LSM.
Minister podkreślił, że wszelkie obiekty naruszające przestrzeń powietrzną Łotwy będą bezwzględnie zestrzeliwane ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców. Poinformował również o planach rozmieszczenia systemów antydronowych oraz radarów łotewskiej produkcji wzdłuż całej granicy z Rosją i Białorusią do końca września.
Odnaleziony bezzałogowiec został strącony w piątek przez myśliwce NATO około 20 km od miasteczka Balvi, położonego w historycznym regionie Łatgalia na północnym wschodzie Łotwy, niedaleko granicy z Rosją.
PAP



