fot. pixabay.com

Brazylia: rząd oskarżył władze USA o zamiar ingerencji w październikowe wybory

Rząd Brazylii ocenił we wtorek decyzję władz USA o wycofaniu wizy dla brazylijskiej ambasadorki w Waszyngtonie jako eskalację wrogich działań. Zarzucił przy tym administracji prezydenta Donalda Trumpa zamiar ingerencji w październikowe wybory prezydenckie w Brazylii.

Spór dyplomatyczny wpisuje się w narastające napięcia pomiędzy administracją USA a lewicowym prezydentem Brazylii, Luizem Inacio Lulą da Silvą, który w październikowych wyborach zmierzy się z prawicowym politykiem Flaviem Bolsonaro, popieranym przez obóz Trumpa.

Urzędnicy Departamentu Stanu USA poinformowali we wtorek, że wiza brazylijskiej ambasadorki Marii Luizy Ribeiro Viotti została cofnięta w związku z tym, że Brazylia wstrzymała formalne zatwierdzenie kandydata Trumpa na ambasadora w Brasilii i odmówiła wydania wiz dwóm amerykańskim dyplomatom.

Rząd Brazylii skrytykował to posunięcie i ocenił, że przedstawione przez Waszyngton uzasadnienie jest fałszywe.

„Dzisiejsza decyzja nie jest zdarzeniem odosobnionym. Jest częścią celowej eskalacji wrogich środków wobec Brazylii, motywowanych kwestiami ideologicznymi nieprzystającymi do dwustronnego partnerstwa, które zawsze kierowało się wzajemnym szacunkiem” – napisano w komunikacie kancelarii Luli.

„Oczywiste jest również nieuzasadnione zainteresowanie ingerencją w kolejne wybory prezydenckie” – dodano.

W lipcu administracja Trumpa nałożyła cła na brazylijskie towary, zarzucając Brazylii nieuczciwe praktyki handlowe. Lula twierdzi, że jego wyborczy rywal zachęcał do nakładania ceł przez USA, i określa go mianem „zdrajcy narodu”.

Flavio Bolsonaro jest synem byłego prawicowego prezydenta Brazylii i ideologicznego sojusznika Trumpa – Jaira Bolsonaro, który odbywa obecnie karę pozbawienia wolności za przygotowywanie zamachu stanu po przegranych z Lulą wyborach prezydenckich z 2022 roku.

PAP

drukuj