fot. PAP/Leszek Szymański

Pos. M. Woś odpowiada na ruch prokuratury ws. zgody na jego zatrzymanie: Państwo na każdym kroku pada, więc szukają kolejnych rzeczy, żeby przykrywać swoją nieudolność

Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał do Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury posła PiS Michała Wosia. Według prokuratury polityk nie stawił się na wezwania w sprawie dotyczącej rzekomego przekroczenia uprawnień, gdy jako wiceszef MS zajmował się sprawami Służby Więziennej.

Rzecznik Prokuratora Generalnego Anna Adamiak zaznaczyła, że poseł składał wprawdzie wniosek o przesłuchanie w innej prokuraturze, ale i tak powinien był przyjść do prokuratury na wezwanie.

Poseł Michał Woś odnosząc się do sprawy ocenił, że jest to spektakl mafii wokół Donalda Tuska.

– Mafia Donalda Tuska w prokuraturze działa. Nie potrafią zarządzać państwem, państwo się sypie, zadłużają na potęgę, nie radzą sobie z aferą szpitalną, z aferą Kacprzyka. Państwo na każdym kroku pada, więc szukają kolejnych rzeczy, żeby przykrywać swoją własną nieudolność. A poza tym prokurator kłamie, bo byłem w ciągłym kontakcie z prokuraturą. Pięć pism wysłałem do prokuratury, sam w tej sprawie zrzekłem się immunitetu. Przypomnę, chodzi o awansowanie podpułkownika na pułkownika Służby Więziennej. To jest ta sama sprawa, w której Patryka Jakiego chcą doprowadzić w kajdanach. To jest sprawa tak kompromitująca, że nawet jakiś sędzia z Iustitii będzie musiał się ostro gimnastykować, żeby w tej sprawie wyciągnąć jakieś konsekwencje. Chodzi wyłącznie o spektakl polityczny, którego jesteśmy świadkami – zaznaczył Michał Woś.

 

Zarzuty, które prokuratura chce postawić posłowi Michałowi Wosiowi w sprawie Służby Więziennej obejmują okres od lutego 2021 r. do listopada 2023 r., gdy poseł pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości. Chodzi m.in. o wydawanie rozkazów personalnych nadających stopnie oficerskie Służby Więziennej wobec czterech osób.

 

RIRM

drukuj