
400-lecie cudu w Braniewie
400 lat temu z obrazu Trójcy Świętej sprofanowanego przez szwedzkich żołnierzy wypłynęła ciecz przypominająca krew. Uszkodzony wizerunek stał się dla Polaków symbolem walki o wolność. Główne uroczystości z okazji jubileuszu odbyły się w Braniewie. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły Radio Maryja i TV Trwam.
Rzeczpospolita 18 czerwca 1626 roku znajdowała się pod najazdem szwedzkim. Wówczas w małym mieście na Warmii pojawił się znak i nadzieja na ponowne odzyskanie wolności.
– Obraz płakał krwią, co oznaczało, że Rzeczpospolita sama płacze, że niebiosa uchylają się przed nami. Rzeczywiście była nadzieja na to, że przyjdzie wolność, że będzie dana nam nie tylko przez działania militarne, ale również przez wstawiennictwo i orędownictwo Nieba. I ta świadomość była cały czas podtrzymywana. Obraz stał się szczególnym artefaktem, nawet dla miejscowej społeczności. Treści, które on niósł z sobą, a więc treści pasyjne były zachęceniem wiernych do tego, żeby podążać do tego miejsca, podążać do tego obrazu i modlić się przed nim wypraszając potrzebne łaski – powiedział ks. dr hab. Marek Jodkowski, prof. UWM.
Szwedzi strzelali do obrazu trzykrotnie. Braniewo, w którym ostatecznie znajduje się wizerunek, stało się miejscem licznych pielgrzymek.
TV Trwam News


