fot. pixabay.com

Trzecie podejście do ustawy o rynku kryptoaktywów. Rząd zignorował wcześniejsze weta prezydenta

Sejm po raz trzeci uchwalił rządową ustawę o rynku kryptoaktywów. Według Kancelarii Prezydenta RP to ustawa niemal identyczna do już wcześniej zawetowanej. Wśród rządzących słychać obawy o możliwe kolejne weto głowy państwa.

Rządzący od wielu tygodni próbują wprowadzić przepisy regulujące rynek kryptowalut. Prezydent zawetował już dwie rządowe ustawy, wskazując na przeregulowanie przepisów. Rządzący bezskutecznie próbowali odrzucić weto głowy państwa. Wraz z trzecim rządowym projektem do Sejmu wpłynęły też propozycje prezydenta, Polski 2050 i Konfederacji. Finalnie komisja finansów uznała, że głosowany będzie tylko rządowy projekt. I ten został przyjęty.

– Za 241, przeciw 200, nikt się nie wstrzymał. Sejm uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów – ogłosił marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty.

Rządowy projekt uchroni Polaków przed nadużyciami – przekonywał minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański.

– Ustawa, dzięki której oszczędzających, inwestujących na tym rynku będzie można otoczyć takim samym poziomem ochrony, jak inwestujących na innych rynkach finansowych – mówił minister Andrzej Domański.

Rynek kryptowalut ma nadzorować Komisja Nadzoru Finansowego. W razie potrzeby zablokuje ona rachunki pieniężne czy wstrzyma określone transakcje. Spośród kilkudziesięciu zgłaszanych poprawek wprowadzono tylko dwie – jedną o wyższych karach za naruszenia i drugą, prezydencką, o obowiązku sporządzania raportów o rynku. Odrzucono kilkanaście ważnych poprawek głowy państwa – wskazał szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki.

– Celem tych poprawek było wprowadzenie rozwiązań umożliwiających prowadzenie działalności gospodarczej na rynku kryptoaktywów bez konieczności ponoszenia nieuzasadnionych, nadmiernych kosztów nadzoru. (..) Przedkładacie dokładnie tę samą ustawę, którą prezydent zawetował – podkreślił minister Zbigniew Bogucki.

Dlatego można spodziewać się kolejnego weta prezydenta.

– Prognozuje kolejne weto i nie jestem w tej prognozie jedyna – przyznała minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Na to samo wskazała opozycja.

– Skoro prezydent ma swój projekt w Sejmie, to prawdopodobnie poczeka na dalszą pracę nad tym projektem – powiedział poseł Marcin Warchoł z PiS.

Premier Donald Tusk przekonywał dotychczas opinię publiczną, że giełda Zondacrypto miała powiązania z rosyjską mafią.

– U źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tak zwaną bratwą – mówił premier Donald Tusk.

Teraz Wirtualna Polska zauważyła, że nie ma wiarygodnych dowodów na powiązanie Zondacrypto z rosyjską mafią. Notatka Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, na którą powoływał się premier i przychylne mu media, zawiera informacje kolportowane przez Krzysztofa K., oskarżonego o działanie w gangu współpracującym właśnie z Rosją.

„Albo ABW wprowadziło w błąd premiera, albo premier wprowadził w błąd posłów w Sejmie i wszystkich Polaków, informując o rosyjskiej mafii w Zondacrypto” – napisał na portalu X Szymon Jadczak, dziennikarz Wirtualnej Polski.

– To właśnie pokazuje, że to jest afera Donalda Tuska od samego początku, podobnie jak afera Amber Gold – podkreślił poseł Marcin Warchoł.

Krzysztof K. jest oskarżony o udział w grupie wyłudzającej VAT przy interesach z Rosjanami i o przyjęcie 300 tys. zł za powoływanie się na wpływy.

TV Trwam News

drukuj