W pierwszą rocznicę swojego wyboru Papież Leon XIV odwiedził Pompeje
8 maja br. przypada pierwsza rocznica wyboru Ojca Świętego Leona XIV na Stolicę Piotrową. Z tej okazji Papież odwiedził Pompeje.
8 maja 2025 roku. Świat z zapartym tchem śledził biały dym unoszący się nad Watykanem. Nowym następcą świętego Piotra został ks. kard. Robert Prevost ze Stanów Zjednoczonych. Papież pozdrowił wiernych słowami Zmartwychwstałego Chrystusa.
– Niech pokój będzie z wami wszystkimi – powiedział do zgromadzonych wiernych Leon XIV.
Fundamentem misji Ojca Świętego Leona XIV stały się miłość i jedność, co uroczyście ogłosił 18 maja podczas Mszy świętej inaugurującej pontyfikat. Przez ostatnie dwanaście miesięcy Leon XIV konsekwentnie apelował o pokój na świecie.
– Wezwanie do pokoju, które wybrzmiało w przemówieniu inaugurującym pontyfikat Leona XIV, jest przez niego konsekwentnie realizowane – zaznaczył ks. prof. Sławomir Stasiak z Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu.
Wierni oczekują na pierwszą encyklikę papieża Leona, która zdaniem publicysty „Naszego Dziennika”, Sławomira Jagodzińskiego, będzie określeniem programu jego dalszego pontyfikatu.
– Podejmowanie problemów społecznych, choćby problem sztucznej inteligencji, która coraz bardziej wkracza w nasze życie, będzie wyzwaniem dla tego pontyfikatu i prawdopodobnie znajdzie odzwierciedlenie w tym najnowszym dokumencie – wskazał red. Sławomir Jagodziński.
W ślad za pokojem Papież zabiega o jedność Kościoła. Chce docierać do miejsc, gdzie Kościół jest prześladowany i uciskany.
– Papież Leon XIV jest tym, który, z którego wypowiedzi też można bardzo jasno odczytać, że nie będzie starał się zaogniać tych podziałów, a raczej będzie starać się je uspokajać i opierać się przy tym bardzo mocno na tradycji i nauczaniu Kościoła, na Ewangelii – mówił felietonista Radia Maryja, red. Wojciech Grzywacz.
Czwartkowa wizyta w Pompejach jest symbolicznym powrotem do korzeni papieskiego pontyfikatu i odnowieniem zawierzenia siebie i Kościoła Matce Bożej Różańcowej sprzed roku.
Punktem kulminacyjnym wizyty w Pompejach była uroczysta Msza święta na placu przed bazyliką Matki Bożej Różańcowej. W homilii Papież prosił Boga, o natchnienie światowych przywódców do uspokojenia napięć na świecie i zmniejszenia nienawiści.
– Nie możemy pogodzić się z obrazami śmierci, które codziennie widzimy w wiadomościach. Wojny, które wciąż toczą się w tak wielu regionach świata, wymagają odnowionego zaangażowania, nie tylko gospodarczego i politycznego, ale także duchowego i religijnego. Pokój zaczyna się w sercu – akcentował Ojciec Święty.
Leon XIV raz jeszcze powierzył Maryi losy świata, podkreślając szczególnie fundamentalną rolę małżeństwa, szacunek do życia i potrzebę pokoju.
– Dwie kwestie, które pozostają równie pilne, jak zawsze: rodzina, która cierpi z powodu osłabienia więzi małżeńskiej, oraz pokój, który jest zagrożony przez napięcia międzynarodowe i gospodarkę, która przedkłada handel bronią nad poszanowanie życia ludzkiego – podkreślił Papież.
Po Mszy świętej Ojciec Święty poprowadził modlitwę Suplika, słynną modlitwę błagalną do Królowej Różańca Świętego, której autorem jest błogosławiony Bartolo Longo.
Po południu Papież udał się do Neapolu. Podczas spotkania z duchowieństwem, Leon XIV przestrzegał przed rutyną i izolacją duszpasterską.
– Nie gaście tego światła, które zaczęliście zapalać w ciemności, nie traćcie barwy tego marzenia, które realizujecie, marzenia o lepszym i piękniejszym Neapolu – zaznaczył Leon XIV.
Spotkanie na monumentalnym Piazza del Plebiscito z tysiącami mieszkańców Neapolu zamknęło pielgrzymkę. Papież wezwał całą społeczność do przejścia od postawy wycofanej do odważnego duszpasterstwa misyjnego.
TV Trwam News



