Dr Mateusz Szpytma kandydatem na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej
Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej wybrało na prezesa tej instytucji dr Mateusza Szpytmę, dotychczasowego wiceprezesa. Tę kandydaturę musi jeszcze zatwierdzić Sejm.
Od rana w siedzibie IPN trwały przesłuchania kandydatów. Do konkursu zgłosiło się dziesięcioro historyków. Kandydaci mieli przedstawić swoją wizję działania Instytutu i problemy, które należy rozwiązać.
– Olbrzymim wyzwaniem jest dotarcie z efektami naszej pracy do ludzi młodych – mówił dr hab. Przemysław Benken, kandydat na prezesa IPN.
– IPN powinien przede wszystkim chronić tożsamość narodową, uczyć mądrości i budować mosty między pokoleniami – akcentował dr Leszek Buller, kandydat na prezesa IPN.
Dr Mateusz Szpytma, który z IPN związany jest od 2000 roku, a od 2016 roku pełni funkcję wiceprezesa tej instytucji, jest jednym z głównych badaczy zbrodni w Markowej, w której za ratowanie Żydów min. rodzina Ulmów została rozstrzelana przez Niemców. Dr Mateusz Szpytma w przesłuchaniu mówił o potrzebie pewnych korekt w funkcjonowaniu Instytutu.
– W moim przypadku flagowym przedsięwzięciem będzie projekt naukowo dokumentacyjny „Rejestr zbrodni 1939 – 1956” – podkreślił dr Mateusz Szpytma, kandydat na prezesa IPN.
Kandydaci odpowiadali też na pytania członków Kolegium IPN. Jedno z pytań dotyczyło o. Tadeusza Rydzyka, a zadane było dr. Tomaszowi Ceglarzowi, który badał działalność Klubu Inteligencji Katolickiej w Szczecinku w czasach PRL.
– Na przełomie lat 70-80. był traktowany jako ksiądz wyjątkowo odważny, postępowy, nieprzejednany także w swoich poglądach i on zachęcił grupę młodych ludzi. Ojciec Tadeusz Rydzyk zebrał tę grupę i nadał jej właściwy ton. Można powiedzieć, że przy parafii św. Ducha ci młodzi ludzie mieli możliwość swobodnej wymiany, dyskusji i działalności, natomiast o. Tadeusz Rydzyk był motorem napędowym – wskazał dr Tomasz Ceglarz, kandydat na prezesa IPN.
Wyłoniony przez kolegium IPN kandydat zostanie przedstawiony posłom. Dr Mateusz Szpytma ma szanse zostać zaakceptowany przez Sejm pod warunkiem, że poza PiS i Konfederacją poprze go PSL. W klubie ludowców trwa dyskusja – mówił poseł Jarosław Rzepa.
– Jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji. Przed samym głosowaniem – jeżeli do niego dojdzie – zrobimy krótki klub, żeby ostatecznie podjąć decyzję, jak w tej kwestii będziemy głosować – zaznaczył Jarosław Rzepa, poseł PSL.
Stanowisko szefa IPN jest wolne od sierpnia 2025 roku kiedy ówczesny prezes, dr Karol Nawrocki, został wybrany na urząd prezydenta RP. W listopadzie Sejm nie powierzył funkcji prezesa IPN Karolowi Polejowskiemu.
TV Trwam News



