Prof. M. Ryba: Stany Zjednoczone próbują robić porządek za pośrednictwem wojny. Gdyby udało im się pokonać Iran i zmienić władzę, to byłby to z ich punktu widzenia sukces, a na pewno sukces Izraela
Stany Zjednoczone próbują robić porządek za pośrednictwem wojny. Gdyby udało im się pokonać Iran i zmienić władzę, to byłby to z ich punktu widzenia sukces, a na pewno sukces Izraela. Może być jednak różnie, bo to nie jest mały kraj. Zmiana władzy nie jest taka prosta, kiedy nie będzie prawdopodobnie inwazji lądowej, ponieważ kosztowałaby ogromną liczbę ofiar. Niemniej jednak widzimy, co się dzieje w różnych częściach świata, wybuchają coraz to nowsze konflikty i wojny. Z punktu widzenia Te Awiwu kluczową kwestią jest to, żeby posprzątać w Zatoce Perskiej, ale to nie jest takie proste i oczywiste. Po tej wojnie na pewno Izrael będzie jeszcze bardziej znienawidzony – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca AKSiM , w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Napięcia między USA a Iranem wciąż rosną, a Waszyngton wydaje się próbować realizować swoje cele polityczne poprzez presję militarną. Choć ewentualna zmiana władzy w Iranie byłaby postrzegana jako sukces strategiczny, zarówno dla USA, jak i Izraela, realia geopolityczne i ogrom kraju czynią taki scenariusz bardzo trudnym do zrealizowania.
– Stany Zjednoczone próbują robić porządek za pośrednictwem wojny. Gdyby udało im się pokonać Iran i zmienić władzę, to byłby to z ich punktu widzenia sukces, a na pewno sukces Izraela. Może być jednak różnie, bo to nie jest mały kraj. Zmiana władzy nie jest taka prosta, kiedy nie będzie prawdopodobnie inwazji lądowej, ponieważ kosztowałaby ogromną liczbę ofiar. Niemniej jednak widzimy, co się dzieje w różnych częściach świata, wybuchają coraz to nowsze konflikty i wojny. Z punktu widzenia Te Awiwu kluczową kwestią jest to, żeby posprzątać w Zatoce Perskiej, ale to nie jest takie proste i oczywiste. Po tej wojnie na pewno Izrael będzie jeszcze bardziej znienawidzony – wskazał prof. Mieczysław Ryba.
Rzeczywistość wokół Iranu jest skomplikowana i wielowymiarowa. Mimo to likwidacja przywódcy duchowego nie jest jedynie symbolicznym gestem. Ma ona sprowokować zmianę społeczną, lecz powodzenie takiego planu pozostaje wysoce niepewne.
– To wszystko jest bardziej skomplikowane. Rzeczywiście Iran jest w sferze sojuszy z Chinami i Rosją. Wiemy, że irańskie drony były używane w czasie wojny na Ukrainie. Niemniej jednak likwidacja irańskiego przywódcy duchowego to nie jest usunięcie człowieka, który nie ma nic na sumieniu. Jego śmierć ma w zamierzeniu Waszyngtonu i Te Awiwu doprowadzić do rewolucji społecznej, ale czy tak się stanie, osobiście postawiłbym tutaj bardzo duży znak zapytania – zauważył historyk.
Zdaniem prof. Mieczysława Ryby sprawa Iranu to przede wszystkim geopolityka, a nie kwestie religijne. USA czy Izrael postrzegają ten region przez pryzmat strategicznych interesów i kontroli nad zasobami energetycznymi. Ewentualna konfrontacja z Iranem mogłaby zmienić równowagę sił na całym świecie.
– Tutaj nie chodzi o obronę chrześcijan, tutaj chodzi o obronę interesów Izraela i Stanów Zjednoczonych. Pamiętajmy, że Iran za czasów szacha był w sojuszu z USA i w tym rejonie świata stanowił bardzo ważny punkt stabilizacji. To jest region istotny ze względu na tereny roponośnie. Co za tym idzie, tutaj chodzi o interesy państwowe, co nie znaczy, że Stany Zjednoczone nie prowadziły interwencji w obronie chrześcijan. Kwestia rozstrzygnięcia wojny z Iranem ma ogromne konsekwencje dla całego układu światowego – akcentował politolog.
Całą rozmowę z prof. Mieczysławem Rybą można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




