Noworoczne postanowienia premiera D. Tuska
Repolonizacja, przyspieszenie gospodarcze i ostateczne rozliczenie się z opozycją oraz „królem kiboli” – takie cele stawia premier Donald Tusk na nowy rok. Dla opozycji to kolejna odsłona politycznych igrzysk i próba ukrycia palących problemów w kraju.
W orędziu noworocznym Donald Tusk przekonuje, że pomimo globalnych kryzysów, Polska rozwija się w szybkim tempie. Dla szefa rządu 2026 rok będzie okresem kolejnych przyspieszeń.
– Polska rozwija skrzydła. W Polsce był to rok przełomu. Rok, w którym wzrost gospodarczy ruszył z kopyta. Skończyła się drożyzna – twierdzi premier Donald Tusk.
Best wishes for Europe: be like Poland! pic.twitter.com/1lFeOMPEWh
— Donald Tusk (@donaldtusk) January 1, 2026
W rzeczywistości koszyk zakupowy na święta Bożego Narodzenia był o kilka procent wyższy niż rok temu. Cena za litr benzyny oscyluje w granicach 5,80 zł. W ocenie posła PiS, Mariusza Błaszczaka, premier kreuje rzeczywistość, w której Polacy chcieliby żyć, ale takiej nie ma.
– Nierozwiązane są problemy, które sam stworzył Donald Tusk, na przykład zapaść służby zdrowia. […] Wystarczy też spojrzeć na ceny energii. One są wyższe. W związku z tym i koszty utrzymania są wyższe – mówi szef KP PiS.
W orędziu szefa liberalno-lewicowego rządu wybrzmiało także hasło „repolonizacja”, zwłaszcza w sektorach: zbrojeniowym, infrastrukturalnym i przemysłowym.
– Zasada „local content”, czyli najpierw polskie – stanie się, na dobre, żelazną regułą – zapewnia premier.
To słowa – a praktyka rządu Donalda Tuska jest inna. Spółka PKP Intercity ogłosiła pierwszy przetarg na zakup pociągów zdolnych do jazdy z prędkością 320 km/h po torach do CPK. Polskie podmioty produkujące tabory kolejowe nie mają technologii, by takie składy wyprodukować. Politycy obozu władzy sami przyznają, że pieniądze trafią do zagranicznych firm.
– Jeśli żadna firma polska nie będzie takich warunków spełniała, to oczywiste jest, że będziemy wybierać w dalszej kolejności te z zagranicy, które warunki przetargowe spełniają – mówi Dorota Łoboda z KO.
Ogólnopolska Grupa Badawcza zapytała Polaków, czy ich zdaniem sprawy gospodarcze w kraju idą w dobrym kierunku. Aż 51 proc. pytanych odpowiedziało, że nie.
Politolog Andrzej Maciejewski, opierając się na przykładzie realizacji 100 konkretów Koalicji Obywatelskiej, nie wierzy w zapowiedzi o przyspieszeniu i rozwoju gospodarki.
– Potem te „100 konkretów” zamienił w 30 proc. swojego poparcia i partii, mówiąc „to jest nasz sukces”, a dzisiaj te „100 konkretów” stało się zmorą i przekleństwem politycznym. […] Donald Tusk nie ma czym się chwalić, a dodatkowo – powtarzam – nie mamy programu gospodarczego – zaznacza Andrzej Maciejewski.
W orędziu – już po raz kolejny – padła także obietnica przyspieszenia rozliczeń.
– Dociśniemy śrubę przestępcom wszelkiej maści. Czy to będzie „król kiboli”, handlarz narkotyków, czy skorumpowany polityk, czy prorosyjski bojówkarz – deklaruje Donald Tusk.
Polityczne rozgrywki mają zaspokoić oczekiwania wyłącznie najtwardszego elektoratu KO – analizuje prof. Mieczysław Ryba.
– Rozliczenia – jeśli premier myślał o ich skuteczności czy skuteczności spacyfikowania opozycji – to miały sens w pierwszym roku rządzenia. […] A Żurek, który miał mu tak smakować, tym Żurkiem to on się dławi w tej chwili – dodaje historyk.
Tylko w ostatnich dniach prokuratura skierowała akty oskarżenia przeciwko byłemu ministrowi rolnictwa – Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu i liderowi Ruchu Oborny Granic – Robertowi Bąkiewiczowi. Potrzebujący uzdrowienia wymiar sprawiedliwości jest wykorzystywany do walki politycznej – wskazuje poseł PiS, Marcin Warchoł.
– Uchylane są wyroki morderców i pedofilów tylko dlatego, że w składzie byli sędziowie powołani po 2018 roku, czyli anarchia i chaos, jakich do tej pory nie było – zwraca uwagę polityk.
Część polityków obozu władzy sugeruje, że sformułowanie „król kiboli” zaadresowane było do prezydenta Karola Nawrockiego. Może to zwiastować jeszcze większy spór na linii szef rządu – głowa państwa.
Tymczasem doradca prezydenta, Sławomir Mazurek, wskazuje, że Pałac Prezydencki będzie kontynuował prace i realizację swoich obietnic wyborczych.
– Polacy, wybierając Karola Nawrockiego, wybrali jasny kierunek. Nie ma zgody na to, co jest, na te ciągłe odwracanie uwagi od spraw naprawdę ważnych dla Polski – mówi doradca prezydenta.
W rankingach zaufania do polityków na pierwszym miejscu, już od kilku miesięcy, znajduje się prezydent Karol Nawrocki. Premier Donald Tusk jest na szóstym miejscu.
TV Trwam News



