fot. PAP/Maciej Kulczyński

Trwa spór o sędziów na linii prezydent-rząd. Min. W. Żurek ujawnił, że sędziowie, którym prezydent odmówił nominacji, to osoby, które kilka lat temu podpisały listy sprzeciwu wobec rządu Zjednoczonej Prawicy

Minister sprawiedliwości ujawnił nazwiska sędziów, którym prezydent odmówił nominacji. To osoby, które kilka lat temu podpisały listy sprzeciwu wobec rządu Zjednoczonej Prawicy. Waldemar Żurek ocenia decyzję prezydenta jako niezgodną z prawem, a Karol Nawrocki przypomina wyrok Trybunału Konstytucyjnego i podkreśla, że sędziowie powinni orzekać, a nie angażować się w politykę.

Prezydent Karol Nawrocki odmówił nominacji 46 sędziów. Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, ujawnił, kogo dotyczyła odmowa.

– Wszystkie te osoby podpisały  listy sprzeciwu, które w 2020 i 2021 roku podpisywali polscy sędziowie – stwierdził Waldemar Żurek.

Chodzi o listy sprzeciwu wobec działań rządu Zjednoczonej Prawicy. Jeden list trafił do OBWE, drugi do ówczesnych władz wykonawczych – czyli rządu i prezydenta oraz do Sejmu i Senatu.

– Uzasadnieniem jest to, że wszyscy sędziowie, którzy są nominowani przez prezydenta Rzeczpospolitej są sędziami RP, mają zajmować się wydawaniem orzeczeń i wyroków, a nie zamienianiem sal sądowych w salę sejmową. To jest rzecz konstytucyjna i odnosząca się do prerogatyw prezydenta – mówił Karol Nawrocki.

Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek przekonuje, że to pozaustawowa przesłanka.

– Mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że tego typu podejście do procesu nominacji jest łamaniem polskiej konstytucji – ocenił Waldemar Żurek.

Wtóruje mu były prezes Trybunału Konstytucyjnego, prof. Andrzej Zoll.

– Prezydent przyjmuje, że ma kompetencje w podejmowaniu administracyjnej decyzji co do powołania oficerów czy teraz powołania sędziów. To nie jest decyzja administracyjna, to jest prerogatywa prezydenta, ale mająca charakter pewnej uroczystości – stwierdził prezes Trybunału Konstytucyjnego w latach 1993-1997.

Z opinią prof. Andrzeja Zolla nie zgadza się konstytucjonalista, prof. Anna Łabno, która podkreśliła, że prezydent powołuje sędziów na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.

– Jeżeli mamy tego typu sformułowanie, to oznacza, że ten wniosek podlega rozpatrzeniu. Prezydent absolutnie nie jest tutaj tylko szefem miłej uroczystości. Prezydent nie jest notariuszem, tylko jest organem, który podejmuje decyzje – zaznaczyła prof. Anna Łabno.

Prezydent Karol Nawrocki wskazał, że miał pełne prawo do odmownej decyzji.

– To bardzo smutne, że minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, nie zna Konstytucji, która jasno określa kompetencje prezydenta RP w zakresie nominacji sędziów. Podwójnie jest to smutne, że minister sprawiedliwości nie zna wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2012 r. – zwrócił uwagę Karol Nawrocki.

Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2012 roku, powołanie sędziów jest konstytucyjnym, osobistym uprawnieniem prezydenta. Nie ma też obowiązku uwzględnić wniosku Krajowej Rady Sądownictwa. Minister sprawiedliwości bagatelizuje to orzeczenie.

– Dzisiaj mamy niestety tak zaogniony konflikt polityczny w wymiarze sprawiedliwości w sądownictwie, że trzeba powiedzieć, iż spór idzie aż tak daleko, że kwestionuje się działania prezydenta – zauważyła prof. Anna Łabno.

Prezydent zapowiedział, że będzie konsekwentny w swoich decyzjach.

– Przez najbliższe 5 lat żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję i polski system prawny nie może, drodzy Państwo, liczyć na nominację – zaznaczył Karol Nawrocki.

Decyzja prezydent Karola Nawrockiego nie jest bez precedensu. W przeszłości powołania sędziów odmawiali również prezydenci Andrzej Duda i Lech Kaczyński.

TV Trwam News

drukuj