fot. PAP/Leszek Szymański

Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytycznie oceniają propozycję unijnego budżetu

Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytycznie oceniają propozycję unijnego budżetu na lata 2028-2034, wskazując, że nie uwzględnia ona interesów Polski. Jak podkreślają, w UE trzeba stanowczo walczyć o sprawy ważne dla naszego kraju.

Tymczasem – jak wskazują – na dwie najważniejsze unijne polityki: spójności i rolną, zaplanowano o 200 miliardów euro mniej niż dotychczas. Bruksela zaprezentowała wczoraj projekt budżetu UE w wysokości dwóch bilionów euro.

Szef KP PiS, Mariusz Błaszczak, ocenił, że korzyści, jakie Polska czerpała z polityki spójności i Wspólnej Polityki Rolnej, mogą wkrótce przejść do przeszłości. Jak tłumaczył, Komisja Europejska zaproponowała zmniejszenie finansowania tych obszarów, a około 50 funduszy ma zostać połączonych w trzy większe.

– Pierwszy będzie dotyczył polityki zagranicznej, drugi nowoczesnych technologii, a trzeci to będą fundusze przedstawione dla każdego z państw z osobna. Będą one funkcjonowały jako połączone fundusze spójności wspólnej polityki rolnej, co oznacza de facto zmniejszenie finansowania wspólnej polityki rolnej. To jest szczególnie dotkliwe dla Polski – wskazał Mariusz Błaszczak.

Poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk, stwierdził z kolei, że Komisja Europejska dąży do uzyskania pełnej kontroli nad wydatkowaniem unijnych środków, poprzez tzw. pełną warunkowość.

– Pieniądze mogą być uruchamiane z unijnego budżetu w zamian za spełnienie określonych warunków, czyli wprowadzacie związki partnerskie albo rolnicy nie dostaną dopłat bezpośrednich – zaznaczył poseł Zbigniew Kuźmiuk.

Polityk zauważył też, że poprzez kolejne unijne inicjatywy podatkowe ograniczana jest suwerenność państw członkowskich. Po wprowadzeniu podatku od plastiku – jak mówił – Komisja proponuje teraz wspólne zasady dotyczące akcyzy od papierosów oraz podatku od korporacji.

Za budżet UE odpowiada komisarz z Polski – Piotr Serafin.

RIRM

drukuj