PAP/Paweł Supernak

Hejterzy Platformy Obywatelskiej pracują na pełen etat – dziennikarskie śledztwo wykazało, iż spoty uderzające w prawicowe partie produkowano także przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku

Na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące nielegalnego finansowania kampanii wyborczych. Hejterskie spoty uderzające w prawicowe partie produkowano także przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Platforma Obywatelska próbuje przekonywać, że o niczym nie wie. 

 W ubiegłym tygodniu okazało się, że filmy promujące Rafała Trzaskowskiego, a ośmieszające Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena, nie były opłacane przez komitet wyborczy KO, tylko przez fundację „Akcja Demokracja”.

Dziennikarskie śledztwo wykazało, że za tymi materiałami stoją ci sami ludzie, którzy w 2023 roku tworzyli hejterskie spoty w trakcie kampanii parlamentarnej. W sprawie znów pojawia się Akcja Demokracja, która w tamtym czasie współtworzyła filmy i rekrutowała aktorów.

– Fundacja Akcja Demokracja z panem Kocjanem, laureatem nagrody prezydenta miasta stołecznego Warszawy, współpracownikiem polityków PO – zauważył poseł PiS, Andrzej Śliwka.

W obu kampaniach Akcja Demokracja działała na zlecenie spółki Estratos, której 80 proc. udziałów posiadają Amerykanie związani z Partią Demokratyczną. Spoty publikowano na facebookowym profilu „Dołącz” do 13 grudnia 2023 roku, czyli do dnia zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska. Blisko 500 spotów kosztowało w sumie 1,5 mln złotych, Internautom wpajano hasła m.in.: Nie głosuję na PiS i Konfederację. Na profilu promowano też feministyczne i proaborcyjne organizacje – takie jak Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Poseł KO, Patryk Jaskulski, wskazał, iż widzi w całej sprawie atak polityczny.

– To brzmi dla mnie po czasie jak jakaś brudna, ciemna, czarna, kampania, która jest wymierzona dziś w KO – powiedział Patryk Jaskulski.

Europosłowie PiS zawnioskowali do szefowej komisji specjalnej – Europejska Tarcza Demokracji – aby zwołała specjalne posiedzenie w sprawie nielegalnych działań.

– Dodatkowo przedwczoraj na komisji Libe, na której obecny był komisarz ds. praworządności, zażądałem od niego reakcji i wyjaśnienia tej sprawy – oznajmił Mariusz Kamiński, europoseł PiS.

Musimy zapobiegać obcym ingerencjom w wybory – zwrócił uwagę politolog, dr Andrzej Skiba.

– Nie powinno być żadnych interwencji z zewnątrz, nieważne, z jakiego to państwa czy stolicy w proces wyborczy w Polsce. To Polacy mają decydować o tym, kogo i kiedy wybierają – mówił dr Andrzej Skiba.

Co ważne, w połowie maja miało dojść do spotkania Rafała Trzaskowskiego z byłym prezydentem USA i Demokratą, Barackiem Obamą. Według sztabu kandydata KO na prośbę Amerykanów. Do tego ostatecznie nie doszło.

Politolog, Marcin Krzyżanowski, zauważył, że obaj politycy mają zbieżne poglądy.

– Trudno nie odnieść też wrażenia, że Rafał Trzaskowski byłby takim elementem do rywalizacji z obecną administracją Donalda Trumpa, co byłoby dla nas bardzo niebezpieczne, bo Stany Zjednoczone są naszym sojusznikiem – podsumował Marcin Krzyżanowski.

To USA spaja NATO, które chroni Europę przed rosyjską agresją.

TV Trwam News

drukuj