J.D. Vance: Chcemy ożywić bezpieczeństwo mieszkańców Grenlandii. Jest to ważne dla ochrony bezpieczeństwa całego świata
Znowu gorąco wokół Grenlandii. Są zmiany w amerykańskiej delegacji, która będzie wizytować wyspę. Na jej czele stanie wiceprezydent J.D. Vance.
Wizyta amerykańskiej delegacji na Grenlandii została uznana przez obecne władze wysypy za prowokację. Grenlandia pozostaje częścią Danii. Tymczasem prezydent Donald Trump od wielu miesięcy sugeruje, że chciałby przyłączyć ją do Stanów Zjednoczonych. Początkowo skład amerykańskiej delegacji obejmował żonę wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, a także doradcę ds. bezpieczeństwa i sekretarza energii. Po krytyce, jaka spadła na Waszyngton, na wyspę postanowił udać się J.D. Vance.
– Było wiele emocji wokół wizyty Ushy na Grenlandii, dlatego postanowiłem, że nie chcę, by bawiła się sama – powiedział J.D. Vance, wiceprezydent Stanów Zjednoczonych.
J. D. Vance dotrze na Grenlandię w piątek. Odwiedzi stacjonujących na wyspie żołnierzy sił kosmicznych i będzie chciał przyjrzeć się z bliska bezpieczeństwu wyspy.
– Chcemy ożywić bezpieczeństwo mieszkańców Grenlandii, ponieważ uważamy, że jest to ważne dla ochrony bezpieczeństwa całego świata. Niestety przywódcy zarówno w Ameryce, jak i w Danii ignorowali Grenlandię przez zbyt długi czas. To było złe dla Grenlandii. To było również złe dla bezpieczeństwa całego świata – podkreślił wiceprezydent Stanów Zjednoczonych.
W oświadczeniu, które ujrzało światło dzienne już po słowach J.D. Vance’a, Biały Dom podał, że wizyta wiceprezydenta i jego żony odbędzie się zamiast zapowiadanej wcześniej wizyty amerykańskiej delegacji, której przewodniczyć miała druga dama.
TV Trwam News



