fot. flickr.com

Rządzący pogłębiają chaos w wymiarze sprawiedliwości

Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, wysłał pisma do premiera i marszałka Sejmu. Oczekuje publikacji orzeczeń TK i uzupełnienia nieobsadzonych miejsc dla sędziów. Szef rządu zbywa prezesa Trybunału milczeniem, a minister sprawiedliwości zapowiada ustawy, które pogłębią chaos w wymiarze sprawiedliwości.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, wzywa premiera Donalda Tuska do publikacji 22 orzeczeń, wydanych od kwietnia do grudnia ubiegłego roku.

„Uporczywe niepublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego stanowi delikt konstytucyjny oraz może wypełniać znamiona czynu zabronionego” – podkreślił Bogdan Święczkowski.

Premier nie chciał ustosunkować się do pisma prezesa Trybunału.

– Nie będę tego komentował– mówił premier Donald Tusk.

Publikacji nie będzie – powiedział z kolei minister sprawiedliwości, Adam Bodnar.

– Nic na to nie wskazuje – podkreślił minister sprawiedliwości.

W piśmie do marszałka Sejmu prezes Święczkowski przypomniał, że od grudnia na obsadzenie czekają trzy wakaty sędziowskie. Dwóch kandydatów do Trybunału zgłosił klub Prawa i Sprawiedliwości, jednak do tej pory żadna z kandydatur nie została rozpatrzona.

„Oczekuję od pana Marszałka podjęcia wszelkich możliwych działań zmierzających do bezzwłocznego rozpoznania przez Sejm dwóch wniosków w sprawie wyboru wskazanych w nich osób na stanowiska sędziów TK” – zaznaczył Bogdan Święczkowski.

Koalicja rządząca nie uznaje jednak Trybunału Konstytucyjnego w obecnym kształcie.

– Pani, która podaje się za prezes Trybunału Konstytucyjnego, nie jest tą prezes, a instytucja, którą przewodzi, nie jest Trybunałem Konstytucyjnym – mówił poseł PO, Marcin Bosacki.

Wypowiedź posła Marcina Bosackiego wskazuje, że nie zna kształtu obecnego Trybunału, bo Julia Przyłębska nie jest jego prezesem od grudnia ubiegłego roku.

– To jest demontaż fundamentów państwa – zaznaczył poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk.

– Mamy prawo, mamy konstytucję, mamy akty prawne. Przestańmy mówić o jakichś neo-sędziach – wskazał poseł Konfederacji, Krzysztof Mulawa.

Niepublikowanie orzeczeń Trybunału i blokowanie wyboru nowych sędziów budzi niepokój – zwrócił uwagę historyk, dr Leszek Pietrzak.

– Jeśli ta sytuacja będzie się utrzymywała w kolejnych miesiącach, to można będzie ją odczytywać w taki sposób, że jest to otwarcie furtki do tego, aby modyfikować czy uchwalać nowe ustawy bez opinii Trybunału, czy są one zgodne z Konstytucją – podkreślił dr Leszek Pietrzak.

W tym samym czasie minister sprawiedliwości, Adam Bodnar, zapowiedział, że w przyszłym tygodniu zaprezentuje dwa projekty ustaw dotyczące statusu sędziów powołanych po 2018 roku.

– To jest potężna robota, co zrobić, bo to już nie są setki, ale to jest ok. 3 tys. sędziów, którzy zostali powołani po 2018 roku. Trzeba tak określić ich status, abyśmy mogli dalej funkcjonować we względnie stabilnym systemie prawnym – powiedział Adam Bodnar.

To dalsze wprowadzanie chaosu w wymiarze sprawiedliwości – zaznaczył poseł PiS, prof. Przemysław Czarnek.

– Nie uznają Konstytucji RP w tym zakresie, nie uznają orzeczeń polskich sądów, jak choćby Sądu Najwyższego, Izby Karnej, nie uznają orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, nie uznają faktu, że w Dzienniku Ustaw RP zapisane są ustawy i nie są przez nikogo uchylone, które stanowią o tym, w jaki sposób powołuje się sędziów – zwrócił uwagę poseł Przemysław Czarnek.

Podważanie przez rząd statusu sędziów powołanych po 2018 roku już skutkuje niebezpiecznymi sytuacjami. 24 stycznia Sąd Apelacyjny w Szczecinie uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Koszalinie z czerwca 2023 roku, który skazał Mariusza G. na dożywocie za zamordowanie trzech kobiet. Sąd apelacyjny uchylił wyrok, bo w pierwszej instancji wydała go sędzia powołana po 2018 roku. To skandaliczna sytuacja – podkreślił prawnik, dr Michał Skwarzyński.

– Dlatego że tam nie ma żadnych przesłanek do tego, żeby kwestionować status tej pani sędzi – wskazał dr Michał Skwarzyński.

Podważając status sędziów powołanych po 2018 roku, wielu przestępców może próbować uniknąć odpowiedzialności za łamanie prawa.

TV Trwam News

drukuj