Słowaccy parlamentarzyści z delegacją w Moskwie
Po premierze Robercie Fico do Moskwy polecieli słowaccy parlamentarzyści. Pojawił się z ich strony zarzut w stronę Polski. Zareagowało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Robert Fico w grudniu spotkał się w Moskwie z Władimirem Putinem. Polityk od kilku tygodni mnoży zarzuty w stronę Wołodymyra Zełenskiego.
Słowacja i Ukraina toczą spór o tranzyt rosyjskiego gazu. Bratysława szacuje, że decyzja Kijowa o wstrzymaniu dostaw surowca to dla niej półtora miliarda euro strat.
Robert Fico groził Ukrainie odcięciem dostaw prądu, zaś Wołodymyr Zełenski oskarżał słowackiego premiera o krótkowzroczność i wypomniał mu, że to Rosji zależy na osłabieniu Kijowa.
Po grudniowej wizycie szefa słowackiego rządu w Moskwie, do stolicy Federacji Rosyjskiej poleciała delegacja słowackiego parlamentu. Liczy ona sześć osób. Obok m.in. przedstawiciela partii Smer, którą kieruje Robert Fico, znalazł się w niej wiceprzewodniczący parlamentu, Andrej Danko. Twierdził on, że delegacja nie mogła lecieć przez Polskę, bo nie zgodził się na to polski rząd.
„Nie rozumiem stanowiska Polski, ale przyjmuję je jako rzeczywistość” – oznajmił Andrej Danko.
Sprawa nabrała rozgłosu. Na platformie X słowacką wersję, w której to Polska nie zgodziła się na przelot, uwiarygodnił wpis Michała Szczerby z Koalicji Obywatelskiej.
„Ruska agentura słowacka i węgierska niech szuka innej przestrzeni powietrznej dla biznesowo-politycznych kontaktów ze zbrodniarzami z Moskwy” – napisał polityk.
Ruska agentura słowacka i węgierska niech szuka innej przestrzeni powietrznej dla biznesowo-politycznych kontaktów ze zbrodniarzami z Moskwy.
— Michał Szczerba (@MichalSzczerba) January 12, 2025
Nastroje studził wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Odradził on słowackim politykom loty do Moskwy. Polityk uznał jednak relacje polsko-słowackie za dobre oraz poinformował, że oba kraje rozmawiają o współpracy przemysłów zbrojeniowych.
W sprawie lotu słowackiej delegacji stanowisko zajął resort spraw zagranicznych.
„Nie odmówiliśmy stronie słowackiej przelotu, tylko oni wysłali nam niekompletne dokumenty, bez noty, a potem, w trakcie procedowania sprawy – gdy zostali poproszeni o ich uzupełnienie – poinformowali o zmianie trasy” – przekazał rzecznik MSZ, Paweł Wroński.
Słowacka delegacja ma zostać w Rosji do 15 stycznia.
TV Trwam News



