fot. sejm.gov.pl

Sejmowa większość dąży do wdrożenia przepisów ograniczających prawa parlamentarzystów, wobec których wydano postanowienie o tymczasowym areszcie

Marcin Romanowski zrzekł się wynagrodzenia z Sejmu i statusu posła zawodowego. Mimo to władza przepycha ustawę ograniczającą prawa parlamentarzystów, którym grozi areszt.   

Koalicja rządząca chce odebrać wynagrodzenie posłowi Marcinowi  Romanowskiemu. Dwa tygodnie temu Prezydium Sejmu przyjęło uchwałę grożącą posłowi.

Wierzę, że w najbliższych dniach ta uchwała da podstawy służbom Sejmu, żeby to wynagrodzenie pana posła przestało być wypłacane, a ustawę i tak trzeba będzie zmienić – zapowiedział Szymon Hołownia, marszałek Sejmu.

Do Sejmu trafił też projekt ustawy, który ogranicza prawa posła i senatora, wobec którego wydano postanowienie o tymczasowym areszcie.

Tym projektem tak naprawdę chce się zamknąć mi usta w ten sposób, że zgodnie z tymi regulacjami, gdyby one weszły w życie, nie mógłbym w ogóle wykonywać mandatu poselskiego. W praktyce nie mógłbym składać interpelacji, dokonywać interwencji poselskich – podkreślił Marcin Romanowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Według nowelizacji poseł lub senator, który jeszcze nie trafił do aresztu, ale sąd już zdecydował o areszcie, ma być pozbawiony wynagrodzenia.

Poseł Romanowski jednak kolejny raz uprzedził działania władzy.

Zrzekłem się statusu posła zawodowego. Nie będę w związku z tym, niezależnie od tego typu pomysłów, pobierał wynagrodzenia jako poseł – poinformował Marcin Romanowski.

Koalicyjny projekt ustawy budzi wątpliwości. Jest sprzeczny nie tylko z Konstytucją, ponieważ obejmie sytuacje jeszcze sprzed wejścia przepisów w życie – wskazał adwokat, Jacek Figurski.

Jest sprzeczna z tak zwaną podstawową zasadą każdego, nowożytnego procesu karnego, czyli zasadą domniemania niewinności – zaznaczył Jacek Figurski, adwokat.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, uważa, że proponowane przepisy oddalają Polskę od demokracji i praworządności.

Tą metodą można poprzez usłużną prokuraturę i usłużne sądy, np. uchwalić nową Konstytucję, odrzucić weto prezydenta itd. To jest jakieś zupełne horrendum – powiedział Jarosław Kaczyński.

Ograniczając prawa posłów opozycji, rządzący rozszerzą swoją władzę – zwróciła uwagę adwokat, Violetta Lis.

Przecież ewidentne to ma być instrument, który ma wykluczać posłów opozycji – zaznaczyła Violetta Lis.

Projekt otrzymał już numer druku, co oznacza, że w najbliższym czasie będzie procedowany.

TV Trwam News

drukuj