Polska gospodarka hamuje mimo zachwalania jej stanu przez premiera Donalda Tuska
Premier Donald Tusk jest zadowolony z zeszłorocznego stanu polskiej gospodarki i obiecuje, że w nowym roku ma być jeszcze lepiej. Tymczasem ekonomiści i opozycja alarmują, że gospodarka wyhamowuje. Przyczyniają się do tego m.in. wysokie ceny energii i chaos prawny zniechęcający inwestorów.
Na sylwestrowym posiedzeniu rządu premier Donald Tusk zachwalał stan polskiej gospodarki po roku swoich rządów.
– To był pierwszy rok, kiedy polska gospodarka obudziła się – mówił Donald Tusk, premier RP.
Premier nie rozwinął tej myśli. Szef rządu nie przedstawił żadnych konkretnych danych.
– Nie chcę zanudzać tego dnia statystykami nikogo – stwierdził Donald Tusk.
Polski PKB w trzecim kwartale faktycznie wzrósł o 2,7 proc. rok do roku. Ale równocześnie spada eksport, a rośnie import, co zwiastuje pogarszający się bilans handlowy Polski. Upada coraz więcej firm i coraz więcej wyprowadza się z naszego kraju. W minionym roku produkcję w Polsce zakończyły takie firmy jak Beko czy Levi Strauss.
– Systematycznie obserwujemy postępującą zapaść polskiej, a także europejskiej gospodarki, więc Polska tu nie jest jakimś ewenementem na mapie Europy, natomiast sytuacja gospodarcza w wielu wymiarach pogarsza się – podkreślił prof. Wojciech Piontek, ekonomista z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Na pogarszający się stan gospodarki wpływa też nieumiejętność rządu w zarządzaniu finansami publicznymi. Miniony rok to większa luka VAT-owska przy jednoczesnym przywróceniu stawki VAT m.in. na żywność. Maleją też przychody ze spółek Skarbu Państwa – wskazał prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
– Dzisiejsze kłopoty finansowe wynikają także ze spadku dochodów i z tego, że znów zaczął się wielki rabunek. Dopilnowaliśmy ściągania danin publicznych, żeby użyć tego szerszego niż podatki pojęcia – powiedział Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Pomimo nienapawających optymizmem danych gospodarczych premier Donald Tusk przekonuje, że 2025 będzie rokiem przełomu, ale pod jednym warunkiem.
– Jeśli dobrze wykorzystamy pierwsze sześć miesięcy i przygotujemy ten przełom pod względem prawnym, ustrojowym, to wtedy będzie już nie tylko to statystyką, ale przełomem odczuwalnym w każdym polskim domu – zapewniał Donald Tusk, premier RP.
Trudno będzie ten przełom osiągnąć, bo inwestorzy zagraniczni obawiają się chaosu prawnego, który od roku potęguje obecny rząd. Chaos prawny mocno obciąża gospodarkę – podkreślił poseł PiS, Andrzej Kosztowniak.
– Nie da się zarabiać pieniędzy w momencie, kiedy ludzie, którzy chcą zarabiać, nie mają żadnej pewności dnia dzisiejszego czy jutrzejszego – zaznaczył Andrzej Kosztowniak.
Naszej gospodarce nie pomagają rosnące ceny energii, będące skutkiem unijnej polityki klimatycznej. Rząd zdecydował się na przedłużenie tarczy zamrażającej ceny prądu do września, ale tylko dla gospodarstw domowych. Zniesienie tarcz dla firm będzie miało przykre konsekwencje – wskazał dr Krystian Mieszkała, ekonomista.
– Rosnące ceny energii doprowadzają do tego, że nie opłaci się w Polsce produkować. To będzie szło w parze z ograniczaniem produkcji, zamykaniem firm, a w konsekwencji doprowadzi do bezrobocia – mówił dr Krystian Mieszkała.
O stanie gospodarki wiele mówi inflacja. Według ekspertów NBP w tym roku wzrośnie do prawie 6 procent.
TV Trwam News



