Rząd wycofuje się z kolejnej obietnicy – kredytu 0 procent

Nie będzie kredytu 0 procent. Taką decyzję ogłosił po roku od zaprzysiężenia rządu minister rozwoju i technologii, Krzysztof Paszyk. W zamian – jak obiecał – w pierwszym kwartale przyszłego roku ma zostać zaprezentowany program mieszkaniowy. Szef resortu poinformował, że do końca marca powinien także ruszyć proces legislacyjny w tej sprawie.

Zwrócił uwagę, że na mieszkalnictwo rząd zagwarantował w przyszłorocznym budżecie 4,5 mld zł i jeśli program nie zostanie przedstawiony w tym terminie, środki te mogą przepaść. Szczegóły co do kształtu propozycji nie są znane.

Informacją o porzuceniu kredytu 0 proc. nie jest zaskoczony poseł PiS, Piotr Uściński. Parlamentarzysta podkreśla jednak, że działania rządu w obszarze mieszkalnictwa są konieczne.

– Byłem przekonany od momentu, kiedy PO czy inni koalicjanci składali te obietnice, że oni nigdy tego nie będą chcieli zrealizować. Wygasili program przygotowany za rządów Prawa i Sprawiedliwości, natomiast swojego programu nie wprowadzają. To oczywiście źle, bo nie mamy żadnych programów mieszkaniowych w tym rządzie. Ten rząd nie przedstawia ani popytowych, ani podażowych rozwiązań, a taka skoordynowana pomoc musi być dla ludzi, bo mieszkania są coraz droższe. Jeżeli będzie mniej oddawanych do użytku mieszkań, to ceny i tak będą rosły, ale dostępność mieszkań będzie bardzo ograniczona – zaznacza Piotr Uściński.    

Kredyt 0 proc. to jeden z tzw. 100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów obiecywanych w kampanii wyborczej przez Koalicję Obywatelską. Oprócz tego zapowiadano m.in. dopłaty na wynajem mieszkania dla młodych, co również nie zostało zrealizowane.

RIRM

drukuj