PAP/Tomasz Gzell

Raport końcowy komisji do spraw tzw. afery wizowej

Sejmowa komisja śledcza do spraw tzw. afery wizowej przyjęła raport końcowy wraz z poprawkami uzupełniającymi. Na posiedzeniu przyjęto poprawki zgłoszone przez członków komisji reprezentujących większość sejmową i posła Konfederacji. Odrzucono jednak poprawkę wraz z załącznikami autorstwa PiS, które były zdaniem odrębnym do raportu.

Komisja śledcza do spraw tzw. afery wizowej przyjęła raport końcowy wraz z poprawkami uzupełniającymi. Przyjęto poprawki autorstwa członków komisji z koalicji rządzącej i Konfederacji, ale odrzucono poprawkę opracowaną przez posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Wiceszef komisji, Daniel Milewski (PiS), zwrócił uwagę, że ta poprawka ujawniała wewnętrzne sprzeczności w raporcie końcowym komisji. Zarzucił on też, że w dokumencie nie wskazano ani jednej wizy wydanej nielegalnie. Poseł dodał, że bez wskazania liczb i nazwisk osób, które nielegalnie przekroczyły granicę, raport jest tylko nic niewartym papierem.

– Tego oczekiwaliby od nas obywatele Rzeczypospolitej, którzy poddali się niestety waszemu kłamstwu wizowemu. Wskażcie jedną wizę, która została wydana nielegalnie. Jeżeli taki przypadek wskażecie, to wtedy bardzo proszę o wskazanie imienia i nazwiska konsula, który taką wizę wydał. Jeżeli wskażecie imię i nazwisko konsula, który w sposób nielegalny wydał wizę, to wtedy we wnioskach do prokuratury powinno znaleźć się to nazwisko jako nazwisko pierwsze, bo inaczej całe to stanowisko to tylko ćwierć ryzy papieru wydrukowane w wielu, wielu egzemplarzach – mówił Daniel Milewski.

W raporcie końcowym stwierdzono m.in., że działania rządu PiS przyczyniły się do niekontrolowanego napływu migrantów oraz demontażu polskiego systemu wizowego.

Komisja skierowała też do prokuratury 11 zawiadomień, m.in. na byłego premiera Mateusza Morawieckiego oraz byłych szefów Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

RIRM

drukuj