fot. pixabay.com

Wyrok ws. tragedii w escape roomie w Koszalinie

Sąd Okręgowy w Koszalinie skazał na dwa lata więzienia twórcę oraz  pracownika escape roomu, w którym w 2019 roku zginęło pięć nastolatek.  Wyrok usłyszały również  babcia i mama organizatora pokoju zagadek.

Tragedia miała miejsce w Koszalinie, 4 stycznia 2019 roku, kiedy przyjaciółki – Julia, Amelia, Karolina, Gosia i Wiktoria – bawiły się w tzw. escape roomie, gdyż był to prezent urodzinowy jednej z nich. W trakcie gry, w budynku zagadek wybuchł pożar, a znajdujące się w środku piętnastolatki nie mogły się wydostać na zewnątrz, bo były w trakcie rozwiązywania zadania. Dzieci nie wiedziały, gdzie znajduje się przejście do kolejnego pomieszczenia, co spowodowało, że zginęły na miejscu. Nikt im nie pomógł.

Prokuratura wszczęła dochodzenie, a proces ruszył w grudniu 2021 roku. Na ławie oskarżonych zasiadły cztery osoby – twórca pokoju zagadek, który wynajął na siebie lokal; jego babcia, na którą zarejestrowana była działalność; mama, która współprowadziła escape room, a także pracownik obiektu, który w dniu tragedii był na miejscu. Wszyscy zostali oskarżeni o umyślne stworzenie niebezpieczeństwa wybuchu pożaru w escape roomie oraz nieumyślne doprowadzenie do śmierci pięciu piętnastolatek. Nie przyznali się jednak do winy i domagali się uniewinnienia. Zebrany materiał dowodowy liczył 40 tomów. Przed sądem zeznawało ponad 100 świadków.

Dziś, po blisko sześciu latach od dramatycznego zdarzenia, w Sądzie Okręgowym w Koszalinie zapadł wyrok. Twórca pokoju zagadek – Miłosz Sz. – został skazany na dwa lata więzienia. Tyle samo w więzieniu ma spędzić pracownik obiektu – Radosław D. Natomiast mama i babcia pomysłodawcy escape roomu usłyszały wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Wszyscy mają również czasowy zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie kultury, sportu, rozrywki i rekreacji. Wyrok jest nieprawomocny.

TV Trwam News

drukuj