Centralna Komisja Wyborcza Gruzji ponownie liczy głosy oddane w sobotnich wyborach parlamentarnych
Centralna Komisja Wyborcza Gruzji ponownie liczy głosy oddane w sobotnich wyborach parlamentarnych. Tamtejsza prezydent oraz opozycja nie uznają wyniku i alarmują, że wybory nie były uczciwe.
W każdym okręgu Centralna Komisja Wyborcza Gruzji wybrała pięć losowych lokali, w których ponownie przelicza głosy. To odpowiedź na zarzuty opozycji oraz międzynarodowych obserwatorów, że wynik sobotnich wyborów parlamentarnych został zniekształcony.
– Nasi obserwatorzy byli świadkami napełniania urn wyborczych, fizycznej napaści na obserwatorów próbujących zgłaszać naruszenia, usuwania obserwatorów i mediów z lokali wyborczych, niszczenia skarg obserwatorów, zastraszania wyborców w lokalach wyborczych i poza nimi – podkreślił szef delegacji Parlamentu Europejskiego na gruzińskie wybory, Antonio López-Istúriz White.
Według oficjalnych wyników, wygrało Gruzińskie Marzenie z wynikiem około 54 procent. Partia rządzi od 2012 roku, ale oskarżana jest o oddalanie się od demokratycznych zasad i prorosyjskość. Sondaże nie wskazywały na to, że uzyska tak wysokie poparcie.
W Tbilisi odbył się protest z udziałem prezydent Gruzji, Salome Zurabiszwili.
– Nikt nie zaakceptuje tych wyników. Razem, pokojowo, tak jak teraz, będziemy bronić tego, co do nas należy: konstytucyjnego prawa do poszanowania naszego głosu – zaznaczyła prezydent Gruzji.
Z prezydent Gruzji rozmawiał już w poniedziałek prezydent Andrzej Duda.
– Powiedziała do mnie, że uważa, że wybory zostały nie tyle sfałszowane, co ich wynik został zniekształcony wielopiętrowo. To znaczy, w bardzo skomplikowany sposób. Dlatego ona używa określenia, że to był hybrydowy atak na wybory – mówił prezydent Andrzej Duda.
Zdaniem gruzińskiej prezydent, działania te nosiły znamiona rosyjskiej metodologii. Prezydent Andrzej Duda nie planuje obecnie wizyty w Tbilisi na wzór prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2008 roku, po rosyjskiej agresji na Gruzję.
– Oczywiście będziemy to rozważali. Jeżeli będzie taka sytuacja, że będzie to potrzebne, to jest dla mnie jasne i uważam to w jakimś sensie za swój obowiązek – powiedział Andrzej Duda.
Według prezydenta Andrzeja Dudy potrzebne jest międzynarodowe śledztwo. O to samo apelują Stany Zjednoczone i Unia Europejska.
TV Trwam News



