fot. Marcin Aksjonow

VIII spotkanie „Z Maryją po jeziorach” w Mikołajkach

To było radosne modlitewno-ewangelizacyjne spotkanie. Spotkanie, któremu przewodniczyła najlepsza z matek – Maryja. To właśnie z Nią udano się w rejs po jeziorach, by w otoczeniu natury modlić się m.in. za wypoczywających na terenie diecezji ełckiej, a w szczególności nad mazurskimi jeziorami.

„Z Maryją po jeziorach” – to inicjatywa, która od lat towarzyszy diecezji ełckiej. Jej celem jest spotkanie we wspólnocie oraz gorąca modlitwa w intencji wypoczywających na Mazurach żeglarzy, rodzin, małżeństw, dzieci i młodzieży. W intencji bezpieczeństwa na trasach wodnych i lądowych, a także tych, którzy zginęli na jeziorach.

Inicjatywa powstała po tym, jak 21 sierpnia 2007 r. tereny jezior mazurskich – zwłaszcza Mikołajek i Giżycka – dotknął biały szkwał, podczas którego zginęło kilkanaście osób. Są prośby, modlitwa o to, by podróżni, turyści, którzy tutaj spędzają czas, spędzali go bezpiecznie, a z drugiej strony pamiętali, że wypoczynek to nie tylko wypoczynek fizyczny, ale i duchowy – mówił ks. bp Dariusz Zalewski, biskup pomocniczy diecezji ełckiej.

Wydarzenie zainaugurował koncert „Aniołków ks. Bosko” – dziecięcej scholi z Ełku.

Następnie uczestnicy spotkania udali się w rejs z Maryją po jeziorze Tałty.

Podczas rejsu wierni modlili się z różańcem w ręku.

Spotkanie na Mazurach wpisało się w obchodzony w Polsce Tydzień św. Krzysztofa, podczas którego szczególnym modlitewnym wsparciem otaczamy kierowców, ale i misjonarzy posługujących na krańcach świata.

Ks. Paweł Chudzik już od 13 lat posługuje w Peru.

Posługuje tam pośród ludzi, których można określić metysami, nie są to zupełnie czyści Indianie, którzy żyją na styku dwóch światów. Dlaczego dwóch światów? Bo kończą się góry Andy i zaczyna się dżungla amazońska – zauważył ks. Paweł Chudzik, misjonarz z Peru.

W takich warunkach, jakie tam panują, lista niezbędnych rzeczy zarówno do życia, jak i ewangelizacji jest bardzo długa. Jednak dzięki organizacji takiej jak MIVA Polska potrzeby te są stopniowo zaspokajane.

Jeśli chodzi o potrzeby misjonarzy, one są bardzo rozległe; od środków transportu pływających, po środki jeżdżące: samochody, motocykle, rowery. Czasem potrzebne są też wózki inwalidzkie – podkreślił ks. Jerzy Kraśnicki, dyrektor MIVA Polska.

Po rejsie na uczestników spotkania czekała wspólna agapa.

TV Trwam News

drukuj