fot. https://pixabay.com/

Rząd Macedonii Północnej ogłosił miesięczny stan nadzwyczajny. Wojsko i policja walczą z pożarami

Rząd Macedonii Północnej ogłosił w niedzielę wprowadzenie stanu nadzwyczajnego na okres 30 dni. Strażacy, wojsko i policja walczą obecnie w kraju z siedmioma pożarami. Premier tego kraju zapowiedział przybycie pomocy międzynarodowej – poinformował macedoński dziennik „Kurir”.

W niedzielę rząd Macedonii Północnej ogłosił trwający 30 dni stan nadzwyczajny w związku z szalejącymi w kraju pożarami. Dzięki decyzji o ogłoszeniu stanu nadzwyczajnego na akcje ratownicze przeznaczonych zostanie więcej środków, a do walki z ogniem zaangażowane zostanie też wojsko i policja – wyjaśniły lokalne media. Pożary trwają w Macedonii Płn. już od kilku dni. Akcje ich gaszenia nie mogą zakończyć się sukcesem, ponieważ w terenie brakowało personelu – dodano.

Pożary objęły trudno dostępne regiony górskie. W ich gaszenie zaangażowano m.in. samoloty i śmigłowce. Władze zaznaczyły, że obecnie nie ma większego zagrożenia dla lokalnej ludności.

„Walczymy z żywiołami wywołanymi falą upałów. Jesteśmy w kontakcie z kilkoma zaprzyjaźnionymi krajami, do których zwróciliśmy się o pomoc w gaszeniu pożarów” – powiedział w niedzielę premier Macedonii Północnej, Hristijan Mickoski.

„Wkrótce do kraju przybędzie wsparcie ze Słowenii, Turcji, Serbii i Czarnogóry. Nie będziemy siedzieć bezczynnie i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby poradzić sobie z tą sytuacją” – zapewnił szef macedońskiego rządu.

W regionie od niemal tygodnia utrzymują się wyjątkowo wysokie temperatury. Władze państw bałkańskich ogłosiły najwyższe alerty pogodowe i wezwały mieszkańców do pozostawania w domach. W niedzielę kilka pożarów zlokalizowano również w Bośni i Hercegowinie.

PAP

drukuj