Sąd Rejonowy Lublin-Zachód wydał polityczny wyrok – proboszcz ze Snopkowa został uznany za winnego naruszenia dóbr osobistych minister K. Kotuli, bo sprzeciwił się promowaniu tzw. aborcji
Sąd Rejonowy w Lublinie skazał księdza Mirosława Matusznego, który w internecie w reakcji na postulat lewicowych aktywistów dążących do upowszechnienia tzw. aborcji, przypomniał, że Niemcy realizowali go na obszarze Generalnego Gubernatorstwa, czyli w okupowanej Polsce. Wyrok jest próbą cenzury.
W październiku 2020 roku Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie, które rozszerzyło prawną ochronę życia. Orzeczenie jest przełomowe, bo wyklucza z polskiego prawa różnicowanie ludzkiego życia ze względu na chorobę i niepełnosprawność. Środowiska lewicowe organizowały wtedy protesty i sięgały po silne emocje, próbując budować na nich polityczny kapitał. Ks. Mirosław Matuszny nie chciał pozwolić, by przekaz przeciwko życiu stał się dominujący. Udostępnił grafikę, na której pojawiła się związana z Lewicą Katarzyna Kotula i młodzież z Hitlerjugend. Na grafice widniał napis: „Faszyzm wczoraj i dziś”.
– Czas, który przeżywamy, jest czasem próby – wskazał ks. Mirosław Matuszny, proboszcz parafii błogosławionej Karoliny Kózkówny w Snopkowie.
Grafika, jaką udostępnił ks. Mirosław Matuszny, była historycznym nawiązaniem do zalegalizowania przez Niemcy tzw. aborcji na obszarze Generalnego Gubernatorstwa w okupowanej Polsce. Katarzyna Kotula wniosła do sądu pozew przeciwko księdzu. W ubiegłym roku sąd rejonowy umorzył postępowanie. Polityk Lewicy, która dziś jest ministrem ds. równości, zareagowała zażaleniem. W poniedziałek ogłoszono wyrok.
– Skazuję Mirosława Jana Matusznego na karę 150 stawek dziennych grzywny, określając wysokość jednej stawki na kwotę 20 złotych – orzekł Wojciech Wolski, sędzia Sądu Rejonowego Lublin-Zachód.
Sąd rejonowy uznał Katarzynę Kotulę za ofiarę, a postawę księdza określił jako pomówienie.
– To mogło narazić ją na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania mandatu posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – stwierdził sędzia Wojciech Wolski.
Ksiądz Mirosław Matuszny podkreślił, że wyrok ma charakter polityczny, ponieważ różnicuje on obywateli na tych, którym wolno wydawać surowe oceny i tych, którym nie wolno tego robić.
– Tu idzie gra o coś więcej niż tylko prawo do mówienia prawdy na temat zbrodni tzw. aborcji. Tu rozgrywa się kwestia prawa ludzi wierzących – zauważył ks. Mirosław Matuszny.
Obrońca życia, Marek Wilczewski, ostrzegł, że wyrok sądu nie dotyczy tylko księdza, ale wszystkich osób chcących stawać w obronie życia.
– Wyrok należy uznać za skandaliczny. To próba kneblowania, cenzurowania katolików, prawej strony, próba cenzury środowisk pro-life – mówił Marek Wilczewski, działacz pro-life.
Katarzyna Kotula z Lewicy realizuje w rządzie lewicową agendę. Dąży do ograniczenia prawa do życia i chce, by prawo nie gwarantowało go człowiekowi przed 12. tygodniem od poczęcia. Jednocześnie polityk opowiada się za adopcją dzieci przez pary jednopłciowe, chce związków partnerskich i dalej ma w planach przygotowanie prawa, które pozwoli kobiecie na sterylizację.
Wyrok, jaki usłyszał w poniedziałek ks. Mirosław Matuszny, ma za zadanie osłabić opór wobec całej lewicowej agendy, bo dotyczy on sytuacji, w której ktoś próbował przełamać zmowę milczenia.
– Już szykowana jest ustawa o mowie nienawiści, żeby ludziom zamknąć usta, aby skazywać ludzi na więzienie nawet za to, że głoszą prawdę – akcentował prof. Mieczysław Ryba, wykładowca akademicki.
Projekt ustawy, która przewiduje kary za tak zwaną mowę nienawiści, zostanie przyjęty przez rząd najprawdopodobniej w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Później nowelizacja kodeksu karnego ma trafić do Sejmu.
TV Trwam News



