PAP/Katarzyna Zaremba

Prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie pożaru w Siemianowicach Śląskich

Dziś ma zostać wszczęte śledztwo w sprawie pożaru w Siemianowicach Śląskich. Do wydarzenia doszło w piątek rano przy ul. Wyzwolenia w siemianowickiej dzielnicy Michałkowice.

Ogień objął ponad połowę hektara powierzchni. Z doniesień medialnych wynika, że było to nielegalne składowisko śmieci.

„Z tym przestępczym procederem osobiście walczę od 2019 roku. Takich tykających bomb w Polsce są tysiące. Brak narzędzi i potężne lobby śmieciowe powoduje, że mafie śmieciowe są bezkarne. Te odpady trafiają m.in. z zagranicy w różne miejsca w całej Polsce” – napisał Rafał Piech, prezydent Siemianowic Śląskich i lider partii Polska Jest Jedna, w mediach społecznościowych.

 
Zdaniem władz miasta na składowisku nielegalnie zmagazynowano kilka tysięcy ton rozmaitych substancji, a także podobne ilości odpadów plastikowych. W głównej mierze substancje ropopochodne, rozpuszczalniki czy farby. Sprawa nielegalnego składowiska w Siemianowicach Śląskich jest jednym z wątków dużego śledztwa w sprawie mafii śmieciowej toczącego się od kilku lat w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach. Zarzuty przedstawiono w nim ponad 70 osobom, także w wątku dotyczącym Siemianowic.

TV Trwam News

drukuj