Unia Europejska wyraziła zgodę na rozszerzoną liczbę wykroczeń, za które kierowcy będą ścigani w całej Wspólnocie

Jest wstępna zgoda w Unii Europejskiej na rozszerzoną liczbę wykroczeń, za które kierowcy będą ścigani na terenie całej Wspólnoty. Negocjatorzy krajów członkowskich i Europarlamentu uzgodnili kolejny element pakietu bezpieczeństwa drogowego, który dotyczy wymiany informacji między państwami o kierowcach łamiących przepisy.

Ma to ukrócić bezkarność tych, którzy popełniają wykroczenia za granicą. Poza przekraczaniem prędkości czy jazdą pod wpływem alkoholu, chodzi m.in. o niebezpieczne wyprzedzanie czy ucieczkę z miejsca wypadku.

Europoseł Bogdan Rzońca powiedział, że każde działanie, które zwiększa bezpieczeństwo na drogach, jest dobre.

– Trzeba pozytywnie oceniać wszystkie próby zwiększania bezpieczeństwa. Na europejskich drogach jeżdżą bardzo różni kierowcy. Na przykład w korporacjach takich jak Uber czy Bolt są zatrudnione osoby zupełnie spoza Europy. Czasami nie wiadomo czy ci kierowcy mają nawet legalne prawo jazdy, bo są to przypadkowi kierowcy, którzy są przypadkowymi użytkownikami dróg. Wszystkie wykroczenia, przestępstwa, złe użytkowanie dróg, powinno być ścigane z definicji i popieramy te działania – podkreślił Bogdan Rzońca.                                                        

Według statystyk ok. 40 procent wykroczeń popełnianych przez kierowców za granicą nie jest ściganych. Dzięki lepszej wymianie informacji między państwami ma się to zmienić.

Głównym celem unijnego pakietu bezpieczeństwa drogowego jest zredukowanie do zera liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych na europejskich drogach do 2050 roku.

RIRM

drukuj