Rząd o stanie Wspólnej Polityki Rolnej po 2013r.

Sejm w ostatnim dniu obrad zapozna się z informacja rządu na temat stanu negocjacji pakietu legislacyjnego dotyczącego Wspólnej Polityki Rolnej po 2013 r. Ma to związek z nowym budżetem UE na lata 2014-2020.

Informacje jakie przedstawia ministerstwo na temat środków finansowych, które w całości rzekomo trafiają do rolników to nieuczciwe manipulowanie statystyką – mówi poseł Jacek Bogucki, członek sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

– W okresie negocjacji chwalenie się i podkreślanie także przez ministerstwo rolnictwa, że te środki trafiają w całości do rolników jest skandaliczne i niedopuszczalne. Jest nieuczciwym manipulowanie statystyką, ale przede wszystkim jest szkodliwe dla toczących się negocjacji. Ja jestem za tym, żeby przekazywać informacje, ale informację prawdziwą i uczciwą, a nie propagandę. Zamiast mówić, że polscy rolnicy w Unii Europejskiej są traktowani gorzej, niż rolnicy niemieccy czy francuscy,  wy ciągle nawet w ministerstwie podkreślacie, że są największym beneficjentem środków unijnych, to jest szkodliwe dla Polski, bo to też podsyca konflikt miasta z wsią –  powiedział na sali plenarnej poseł Jacek Bogucki.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski, były wiceminister rolnictwa zwraca uwagę na potrzebę budowania własnej, narodowej nie Unijnej polityki.

– Chcę podkreślić jeszcze raz bardzo mocno, że te kwoty, które trafiły do polskiego rolnictwa, ilość gospodarstw, która korzystała z aktywnych form – nie mówię o płatnościach bezpośrednich, programach rolno-środowiskowych – wskazuje, że tylko niewielka w procentach, ok 10 procent grup polskich rolników z tego skorzystała. Stąd też szanując pieniądze unijne, ciesząc się z ich wykorzystania, również apelując o to, aby wykorzystać te doświadczenia do planowania nowej perspektywy finansowej.  Z całą mocą chce podkreślić, że równie ważna jest polityka krajowa i co do tego również się zgodzimy, a nie tylko budowanie zamków na piasku w oparciu o środki unijne. Niech one będą jak największe. Ja życzę polskim negocjatorom jak najlepiej, ale musimy również mieć własną, narodową politykę o czym nie możemy zapominać – powiedział poseł Ardanowski.

 

RIRM

 

drukuj