fot. twitter.com

PiS podkreśla, że kwestia wysokości reparacji od Niemiec jest ustalona w raporcie. M. Błaszczak: Stawianie siebie w roli petenta uważamy za karygodne

Prawo i Sprawiedliwość chce, by rząd Donalda Tuska domagał się od Niemiec reparacji w wysokości, która została dokładnie określona przez ekspertów w raporcie. Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS, powiedział, że nie ma potrzeby wymyślania nowych form zadośćuczynienia ani stawiania naszego kraju w roli petenta wobec Berlina. W ocenie posła w taki sposób stanowisko obecnych władz RP zaprezentował ostatnio w Niemczech szef MSZ, Radosław Sikorski.

Po rozmowach w Belinie Radosław Sikorski mówił, że liczy ze strony niemieckiej na „twórczy sposób” wyrażenia moralnej odpowiedzialności za straty Polski poniesione podczas II wojny światowej. Minister ocenił, że to zadośćuczynienie musi być także finansowe.

Poseł Mariusz Błaszczak zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość będzie naciskało na rząd w tej sprawie.

– Jest w tej sprawie uchwała Sejmu, podjęta również przy poparciu Platformy Obywatelskiej w poprzedniej kadencji. Stawianie siebie w roli petenta uważamy za karygodne, a tak można odbierać to, co zrobił Radosław Sikorski. Jest dokładne wyliczenie stanowiące efekt, rezultat prac ekspertów. To jest podstawa do ubiegania się o reparacje ze strony Niemiec. Nie trzeba wymyślać niczego innego. Jest konkretny dokument, tylko trzeba zrealizować to, co jest w nim przedstawione. Nie mamy złudzeń, że rząd „koalicji 13 grudnia” nie będzie miał woli politycznej, by zrealizować reparacje, które zostały w sposób bardzo profesjonalny wyliczone – ocenił Mariusz Błaszczak.

Niemiecki dziennik „Welt” po wizycie Radosława Sikorskiego napisał, że nowy polski rząd dąży do zbliżenia z Niemcami „po latach trudnych stosunków”, które – jak to określili niemieccy dziennikarze – były obciążone „wygórowanymi żądaniami reparacji”.

W raporcie o stratach wojennych oszacowano szkody wyrządzone Polsce na kwotę ponad 6 bilionów złotych. Eksperci pracujący nad dokumentem wskazywali, że Niemcy oprócz wymordowania ludności dokonali ogromnych strat materialnych i długofalowych szkód, m.in. dla gospodarki, które ciężko w pełni wyliczyć. Historycy podkreślili, że strona niemiecka nigdy nie zapłaciła należnych reparacji za zniszczenia.

RIRM

drukuj