PKWP prowadzi kampanię „Cicha i wierna obecność”, by wspierać zakony kontemplacyjne
Hafty i wypiekanie hostii pomagają w utrzymaniu. Nie pozwalają jednak na pokrycie wszystkich kosztów. Siostry kontemplacyjne, których w Polsce jest ponad 1200, mogą liczyć na zaangażowanie Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Stowarzyszenie prowadzi kampanię „Cicha i wierna obecność”.
W milczeniu szukają tego, co najcenniejsze – szukają Pana, którego poznały, wybrały i dla którego żyją.
– Nasz zakon jest poświęcony nieustającej dziękczynnej adoracji Najświętszego Sakramentu – powiedziała siostra Weronika, klaryska od Wieczystej Adoracji z klasztoru w Pniewach.
Siostry kontemplacyjne, których w Polsce jest ponad 1200, żyją w przeszło 80 klasztorach. Ale mury to dla nich nie bariera, lecz szansa, by poprzez modlitwę być bliżej naszego życia.
– Jesteśmy wspólnotą liczącą siedemnaście mniszek, z czego trzy siostry są na drodze rozeznawania swojego powołania. Naszym głównym zadaniem, z tym pragnieniem przyszłyśmy do karmelu, jest oddanie się Jezusowi – wyjaśniła siostra Agnieszka, karmelitanka z Gniezna.
Siostry karmelitanki z Gniezna są w stanie zarobić na jedną czwartą kosztów swojego utrzymania.
– Wykonujemy proste prace, ale też zarabiamy na siebie w jakiejś części tylko, bo nie jesteśmy w stanie więcej, przez hafty – wskazywała siostra Miriam.
https://twitter.com/PomocKosciolowi/status/1753458254485528962
Od blisko 70 lat Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie obejmuje wsparciem siostry kontemplacyjne.
https://twitter.com/PomocKosciolowi/status/1753388147247812701
– Podczas swojego dnia mają około dwie, trzy godziny wygospodarowane na pracę, czyli wypiekają hostie, opłatki, haftują szaty liturgiczne, ale to jest za mało, żeby utrzymać te zakony. W naszej kaplicy mamy pamiątkę – odręczny podpis kardynała Wyszyńskiego na obrazie Matki Bożej Jasnogórskiej i prośbę skierowaną do PKWP w 1957 roku, żeby zaopiekować się tym cennym darem, jaki ma Kościół w Polsce, czyli zakonami kontemplacyjnymi – akcentował ks. prof. Waldemar Cisło z PKWP.
https://twitter.com/Waldemar_Cislo/status/1753471089202675736
Darem dla nas, bo przecież ich modlitwa to modlitwa w naszych intencjach.
– Była tradycja, że zakon kontemplacyjny, jak już brakowało wszelkich środków do życia, miał dzwon i dzwonił przy furcie, oznajmiając okolicznym mieszkańcom, że nie ma już nic do jedzenia. Dzisiaj to my musimy być tym dzwonem – oznajmił ks. prof. Waldemar Cisło.
Kampania „Cicha i wierna obecność” pozwoli w tym roku przekazać dwa tysiące złotych na każdą z sióstr.
TV Trwam News



